Reklama

Reklama

Finał Ligi Europejskiej. Warszawa na dwa dni stolicą europejskiej piłki

Finał Ligi Europejskiej Sevilla - Dnipro, jaki zostanie rozegrany w środę na Stadionie Narodowym, to najważniejsze wydarzenie piłkarskie - po Euro 2012 , jakie kiedykolwiek rozegrano w Polsce.

Szczególna edycja finału LE w Polsce, pierwsza, z której zwycięzca zyska przepustkę do Ligi Mistrzów - jeszcze kilka lat temu nic takiego nie przyszło by nam nawet do głowy. Szczytem możliwości ówczesnego PZPN-u było zorganizowanie finału Pucharu Polski w Bydgoszczy, albo w Bełchatowie, z awanturami kibiców.

Dyplomacja i łowy prezesa-odnowiciela polskiej piłki - Zbigniewa Bońka doprowadziła do tego, że UEFA przyznała Warszawie finał Ligi Europejskiej, a i finał krajowego pucharu na Narodowym zgromadził ostatnio 50 tys. ludzi i nikomu krzywda się nie stała.

Reklama

Już od dzisiaj Warszawa będzie stolicą europejskiej piłki.

- Przyjeżdża nie tylko prezydent Michel Platini, ale cały Komitet Wykonawczy UEFA - powiedział nam prezes Boniek.

Wszystkie bilety na jutrzejszy finał zostały sprzedane. Do Polski przyjedzie siedem tysięcy kibiców Sevilli i pięć tysięcy fanów Dnipro. Wszystkie bilety zostały sprzedane.

Ktoś może marudzić, że nie zaszkodziłby bardziej atrakcyjny przeciwnik dla Sevilli niż Dnipro, ale Boniek ma rację mówiąc:

- Ukraińcy nie dostali miejsca w finale za darmo. Oni sami go sobie wywalczyli i tylko w brodę mogą sobie pluć włoskie ekipy Fiorentina i Napoli, które odpadły w półfinale.


Finał będzie miał ośmiominutową ceremonię otwarcia, z pokazem baletu. Większość polskich kibiców będzie trzymało kciuki za Sevillą, w której jednym z filarów jest pomocnik reprezentacji Polski Grzegorz Krychowiak.

- Nie stawiamy się w roli faworyta. To mogłoby być zgubne. Przecież Dnipro przebyło do finału równie długą drogę, jak my, a w półfinale wyeliminowało silne Napoili, więc należy im się szacunek - w rozmowie z "Piłką Nożną" nie kryje respektu przed rywalem Krychowiak.

Do Ligi Mistrzów Sevilla może dostać się tylko poprzez wygranie środowego finału. W Primera Division zdołała zakwalifikować się tylko do Ligi Europejskiej, tracąc do Valencii, która zagra w eliminacjach Champions League zaledwie punkt!Zobacz szczegóły z ligi hiszpańskiej!

Dnipro ma tylko cień szans na zakwalifikowanie się do LM z klucza rodzimej ligi. W ostatniej kolejce musiałoby wyprzedzić wicelidera - Szachatara Donieck, który gra u siebie z przedostatnimi Karpatami Lwów.

Tu znajdziesz szczegóły z ligi ukraińskiej

Z powodu zawieruchy wojennej na wschodzie Ukrainy, Dnipro podejmowało rywali na Stadionie Olimpijskim w Kijowie, więc tym bardziej należą mu się słowa uznania za to, że doszło do finału.

Autor: Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL