Reklama

Reklama

El. LE: Górnik Zabrze - Zarea Bielce 1-0 w 1. rundzie

Kto jak nie on! Po trafieniu Igora Angulo jedenastka z Zabrza wygrała w pierwszym meczu I rundy eliminacji Ligi Europejskiej z mołdawską Zareą Bielce 1-0. Wygrana Górnika mogła być jeszcze bardziej efektowna.

Kliknij, by przejść do relacji na żywo z meczu el. LE Górnik Zabrze - Zarea Bielce

Relacja na żywo na urządzenia mobilne z meczu Górnik Zabrze - Zarea Bielce

Zabrzanie wrócili do gry w europejskich pucharach po 23 latach przerwy. Dzisiaj ich rywalem była FC Zarea Bielce, klub z Mołdawii, który do Zabrza przyjechał na mecz... autokarem. Prawie tysiąc kilometrów! W ostatnim obecnie zespole ligi mołdawskiej jest kilku zawodników z Ameryki Południowej, a konkretnie z Brazylii i Argentyny. Mecz wzbudził bardzo duże zainteresowanie, bo na trybunach zasiadło prawie 20 tysięcy kibiców. 

Reklama

Przewaga Górnika

Oba zespoły zaczęły ostrożnie. To jednak gospodarze stworzyli sobie pierwszą świetną okazję do zdobycia bramki. W 6. minucie rzut wolny z odległości około 20 metrów od bramki przeciwnika wykonywał Igor Angulo. Najlepszy snajper Górnika w dwóch ostatnich sezonach przymierzył niczym Kieran Trippier we wczorajszym meczu Chorwacja - Anglia, tyle że tym razem piłka wylądowała na poprzeczce. Zaraz potem świetną okazję mieli goście, ale dobrej sytuacji nie wykorzystał reprezentant Mołdawii Siergiej Alexeyev, trafiając w skutecznie interweniującego Tomasz Loskę.  

W 12. minucie z dystansu uderzał pozyskany latem Jesus Jimenez, ale po strzale Hiszpana piłka przeszła daleko od celu. Z czasem Górnicy zdobyli przewagę w polu. W 23. minucie pokazali się inni nowi zawodnicy. Z rzutu rożnego dośrodkował Adam Ryczkowski, a głową, minimalnie niecelnie, uderzał Przemysław Wiśniewski. Ten drugi to syn byłego wieloletniego obrońcy Górnika Jacka Wiśniewskiego. Zaraz potem niewiele brakowało, żeby do siatki trafił Jimenez. 

W 30. minucie celnie i mocno z wolnego uderzył z kolei Szymon Żurkowski, ale dobrą interwencją popisał się Vladimir Livsit. Cztery minuty później, po dobrym dośrodkowaniu z prawej strony w wykonaniu Macieja Ambrosiewicza, minimalnie głową chybił Angulo. Wydawało się, że gol dla gospodarzy jest kwestią czasu. Tak się jednak nie stało i na przerwę oba zespoły schodziły z zerowym kontem bramkowym. W końcówce I części za faul na Olegu Jermaku żółtą kartkę zobaczył jeszcze Jimenez. 

Znowu poprzeczka

Drugą połowę zespół prowadzony przez Marcina Brosza zaczął z jedną zmianą w składzie. W miejsce Ryczkowskiego na boisku pojawił się Marcin Urynowicz. Ta część zaczęła się od celnego trafienia Vadima Gulceaca, ale Loska pewnie złapał piłkę. W 50. minucie z rożnego dobrze dośrodkował Żurkowski, a w swoim stylu głową dobrze uderzył Dani Suarez. Piłka po trafieniu hiszpańskiego obrońcy wylądowała jednak na poprzeczce, drugi raz już w tym spotkaniu. 14-krotny mistrz Polski atakował, miał zdecydowaną przewagę w polu, ale brakowało postawienia kropki nad "i" czyli bramki.
 

W 57. minucie z dystansu przymierzył Szymon Matuszek, ale wprost w bramkarza gości. Zaraz potem szarżujący na bramkę rywala Angulo, po starciu z rywalem, padł na murawę jak rażony piorunem. Arbiter ze Słowacji nie dopatrzył się jednak przewinienia.

Potem gra Górników straciła animusz. Starali się to wykorzystać goście, gdzie z przodu brylował Brazylijczyk Conrado, ale osamotniony niewiele był w stanie zdziałać. W 70. minucie kolejny strzał na bramkę rywala, tyle że niecelny, zanotował Angulo. Piłka po jego uderzeniu głową przeszła metr od słupka.

Zarea z czasem koncentrowała się na zwalnianiu gry i przeszkadzaniu gospodarzom, jak się da. W końcówce trener Brosz posłał na boisko kolejnego napastnika Rafała Wolsztyńskiego, który na boisko wrócił po prawie rocznej przerwie.

Gol Angulo

Kiedy wydawało się, że nic się już nie zmieni i mecz z mołdawskim słabeuszem zakończy się bezbramkowym remisem, to zabrzanie zanotowali trafienie! Oczywiście w roli głównej wystąpił nie kto inny, jak Angulo. Doświadczony napastnik zapoczątkował akcję w środku pola. Zagrał do Wolniewicza, a sam popędził do przodu. Prawy obrońca dokładnie wrzucił, a Angulo efektownym uderzeniem głową posłał piłkę do siatki. To może być trafienie na wagę awansu do kolejnej rundy Ligi Europy. 

Zabrzanie kończyli mecz w dziesiątkę po tym jak drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Żurkowski.  

Z Zabrza Michał Zichlarz

I runda eliminacji Ligi Europy

Górnik Zabrze - Zaria Balti 1-0

Bramki: 1-0 Igor Angulo (86.)

Żółte kartki: Jesus Jimenez, Szymon Żurkowski - Oleg Jermak 

Czerwona kartka: Żurkowski

Sędziował: Filip Glova (Słowacja). Widzów: 19 928 

Górnik: Tomasz Loska - Adam Wolniewicz, Przemysław Wiśniewski, Dani Suarez, Adrian Gryszkiewicz - Maciej Ambrosiewicz (81. Daniel Liszka), Szymon Matuszek, Szymon Żurkowski, Adam Ryczkowski (46. Marcin Urynowicz) - Igor Angulo, Jesus Jimenez (74. Rafał Wolsztyński).

Zaria: Vladimir Livsit - Ion Burlacu, Lucas Da Silva, Daniel Dumbravanu, Oleg Jermak - Conrado (81. Guillermo Pitty), Filipe Alves (70. Rodrigo Boston), Ruben Gomez, Vadim Gulceac, Jean Patric (61. Gheorghe Ovseannicov) - Sergiej Alexeyev.

Rewanż 19 lipca w Kiszyniowie.  

El. Ligi Europejskiej - zobacz wyniki, strzelców, składy i terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy