Reklama

Reklama

Chelsea - Arsenal w finale LE. Sarri: Kocham swoich piłkarzy

Trener Chelsea Londyn Maurizio Sarri przyznał, że na początku pracy w angielskim klubie nie rozumiał swoich piłkarzy. - Teraz ich kocham - powiedział włoski szkoleniowiec w przeddzień finału Ligi Europejskiej z Arsenalem w Baku.

Przed tym sezonem Sarri objął Chelsea, po tym jak odszedł z Napoli.

Reklama

- Dla mnie początek sezonu był naprawdę trudny. Ciężko było mi zrozumieć piłkarzy i ich mentalność. Jednak po bardzo trudnym okresie w styczniu i lutym, zaczęli się zmieniać. Tak myślę, ale być może to ja się zmieniłem - tego nie wiem - przyznał na wtorkowej konferencji prasowej w Baku.

Chelsea pod wodzą Włocha zajęła w lidze angielskiej trzecie miejsce, gwarantujące grę w Lidze Mistrzów.

- Jeśli w środę wygramy, ten sezon będzie fantastyczny. Teraz kocham swoich piłkarzy, ponieważ mam do dyspozycji 20-22 wspaniałych chłopaków i wspaniałych zawodników. Więc naprawdę jestem z nimi szczęśliwy. Oczywiście muszę się zastanowić nad przyszłością, bo muszę wziąć pod uwagę, że uwielbiam angielski futbol i tę ligę - podkreślił 60-letni szkoleniowiec.

Włoskie media ogłosiły już, że Sarri od nowego sezonu będzie prowadził Juventus Turyn, którego bramkarzem jest Wojciech Szczęsny.

- Teraz potrzebuję skupić się i mówić tylko o środowym finale. Tego też potrzebują moi piłkarze - urwał temat Sarri.

Środowy finał pomiędzy Arsenalem a Chelsea rozpocznie się, podobnie jak wcześniejsze spotkania w LE, o godz. 21 czasu polskiego. W Baku będzie jednak już 23, więc mecz skończy się następnego dnia.

Zapraszamy na tekstową relację ma żywo z tego meczu

Tutaj znajdziesz relację na żywo na urządzenia mobilne

Dowiedz się więcej na temat: Chelsea Londyn | Maurizio Sarri

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL