Reklama

Reklama

Arsenal Londyn - Villarreal CF. Nie będzie angielskiego finału Ligi Europy

Arsenal Londyn bezbramkowo zremisował z Villarreal CF w półfinale Ligi Europy. Ponieważ w pierwszym meczu "Żółta Łódź Podwodna" wygrała 2-1, to ona wystąpią w finale, który 26 maja odbędzie się w Gdańsku.

"Kanonierom" w czwartkowym meczu wystarczyło strzelić jednego gola i nie stracić, by zapewnić sobie awans. Na Emirates Stadium nie mogli zasiąść kibice, ale pojawili się przed stadionem, protestując m.in. przeciwko Stanowi Kroenkemu, właścicielowi klubu. To pokłosie nieudanej na razie próby powstania Superligi, gdzie miał też grać Arsenal.

Mikel Arteta, szkoleniowiec gospodarzy, od pierwszych minut postawił na Pierre'a-Emericka Aubameyanga, który wraca do zdrowia po przebyciu malarii. Zaraził się nią podczas marcowego zgrupowania reprezentacji Gabonu.

Hiszpański trener tuż przed pojedynkiem musiał dokonać korekty w wybranej jedenastce. Granit Xhaka nabawił się bowiem kontuzji na rozgrzewce i musiał zastąpić go Kieran Tierney.

Reklama

Jako pierwsi groźnie zaatakowali przyjezdni. Już w piątej minucie Samuel Chukwueze uderzył z narożnika pola karnego, ale Bernd Leno sparował piłkę na rzut rożny.

Potem Arsenal coś próbował, ale bez większego powodzenia. W 26. minucie, po zamieszaniu w polu karnym, przymierzył Aubameyang, ale piłka po jego strzale trafiła w zewnętrzną część słupka.

Kontuzja Chukwueze

Chwilę później Villarreal stracił piłkarza. Kontuzji doznał bowiem Chukwueze, który został zniesiony z murawy na noszach, a zastąpił go Yeremi Pino.

W pierwszej połowie jeszcze Aubameyang uderzył z narożnika pola karnego, Geronimo Rulli nie opanował piłki, ta znalazła się za nim, jednak bramkarz gości szybko naprawił swój błąd.

Po zmianie stron Tierney podał do Nicolasa Pepe, który znalazł się w polu karnym, ale przestrzelił. W 49. minucie Rulli nie przeciął dośrodkowania, strzelał Emile Smith Rowe, jednak nie trafił w bramkę.

Zobacz skróty półfinałowych spotkań LM

Sprawdź teraz!

Piłkarze "Żółtej Łodzi Podwodnej" odpowiedzieli w 53. minucie. Thomas Partey stracił piłkę na własnej połowie, Francis Coquelin przyspieszył grę, Gerard Moreno uderzył z pola karnego, jednak za lekko, by zaskoczyć Leno.

Między 72. a 74. minutą Rob Holding dwa razy uderzył piłkę głową, ale najpierw posłał ją nad bramką, a potem obok.

Drugi słupek

Z kolei w 79, minucie z prawej strony dośrodkował Hector Bellerin, Aubameyang wygrał pojedynek główkowy, ale po raz drugi w czwartek piłka po jego strzale trafiła w słupek.

Arsenal jeszcze próbował, jednak nie udało mu się strzelić gola, a to oznaczało awans Villarrealu do finału.

Hiszpański klub piąty raz był w półfinale europejskich rozgrywek i pierwszy raz udało mu się awansować do decydującego spotkania. Ich trener Unai Emery już trzykrotnie wygrywał te rozgrywki, a raz był w finale, przegrywając go jako szkoleniowiec... Arsenalu. 

W finale, który odbędzie się 26 maja, w Gdańsku Villarreal zmierzy się z Manchesterem United.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje