Reklama

Reklama

16 lutego nie może Was zabraknąć na Legii i Wiśle

Już w następny czwartek (16 lutego) Legia podejmuje Sporting Lizbona, a Wisła - Standard Liege w 1/16 finału Ligi Europejskiej. Nasze eksportowe zespoły potrzebują gorącego wsparcia fanów szczególnie teraz, gdy temperatura jest daleka od zera stopni.

Ewentualne zwycięstwa Wisły i Legii, do których dojść może tylko dzięki Waszemu dopingowi, oznaczać mogą spory awans Polski w rankingu klubowym UEFA, a co za tym idzie - drugie miejsce dla naszego kraju w eliminacjach o Ligę Mistrzów! Na razie o te elitarne rozgrywki może ubiegać tylko mistrz Polski.

Wbrew informacjom, jakie pojawiają się chociażby w belgijskich mediach - mrozy nie przeszkodzą w rozegraniu przyszłotygodniowych meczów w Warszawie i Krakowie. Tym bardziej, że na przyszły tydzień synoptycy zapowiadają ocieplenie. Na dodatek UEFA przestrzega terminów spotkań i byle zimno nie powoduje ich przełożenia. Jeśli już sporadycznie do tego dochodzi, to temperatura musi spaść poniżej minus 15 stopni Celsjusza.

Reklama

Tymczasem na czwartkowy wieczór (16 lutego) synoptycy dla Warszawy przewidują dziesięciostopniowy mróz, a dla Krakowa - minus 11 stopni. Zatem, panowie piłkarze - getry i rękawiczki w ruch, a kibice - ciepłe czapki i szaliki!

Legia najtańsze bilety na sektory w cenie 50 i 58 zł już dawno sprzedała, ale te na miejsca o lepszej oglądalności są ciągle dostępne. Ich ceny wahają się od 70 do 150 zł.

Wisła rozprowadza wejściówki w cenie od 30 do 80 zł. Obydwa kluby przygotowały zniżki dla uczniów, studentów i na sektory rodzinne. Na mecz Wisła Kraków - Standard Liege z biletów rodzinnych może korzystać opiekun z dzieckiem do 13. roku życia. Jeden opiekun może zabrać ze sobą maksymalnie dwójkę dzieci, którym przypisane będą miejsca siedzące. Bilet ulgowy zakupić może również osoba, której przysługuje prawo do zniżki.

Dzieci do lat sześciu w Krakowie wpuszczane są za darmo, a w Warszawie kibic wprowadzi darmowo nawet dziecko siedmioletnie.

- Chciałbym, aby na naszym stadionie ostatnie miejsca były wypełnione. Kibice potrafią wskrzesić dodatkowe siły w zespole - mówi trener Wisły, Kazimierz Moskal.

Jedno jest pewne - dzięki głośnemu wsparciu za tysięcy gardeł Legia i Wisła mogą osiągnąć w Lidze Europejskiej jeszcze lepsze wyniki, a to już leży w interesie całej polskiej piłki klubowej. Na 120 dni przed Euro 2012 Europa patrzy także na naszą piłkę klubową. Jeśli komuś z duetu Wisła - Legia, a może obu ekipom uda się awansować do 1/8 finału LE, Polska awansuje w rankingu klubowym. Zależy nam na tym, aby z 20. miejsca wywindować się na 15. miejsce w rankingu klubowym. Na razie do zajmującej je Austrii tracimy niewiele ponad siedem punktów (mamy 19,166 pkt podczas gdy Austriacy - 26,325), a już w lipcu przestanie się nam liczyć fatalny sezon 2007/2008, gdy wszystkie nasze kluby zarobiły do krajowego rankingu zaledwie 1,666 pkt! Wyprzedzające nas ekipy stracą dużo więcej:

Szkocja (10,5 pkt), Czechy (5,125 pkt), Austria (3,2 pkt), Szwajcaria (6,25 pkt), Cypr (2,66 pkt) i Izrael (2,375 pkt).

Jest się o co bić - awans na 15. pozycję oznacza dopuszczenie drugiego zespołu w eliminacjach do Ligi Mistrzów, co znacząco poprawia szanse na awans do tych elitarnych rozgrywek!

Zobacz, jak Kazimierz Moskal zaprasza fanów na stadion Wisły:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje