Zwrot akcji w Barcelonie, czekali jak na szpilkach na te wieści. Jedno zdjęcie i wszystko jasne
FC Barcelona w bieżącym sezonie zdążyła się już zmierzyć z prawdziwą plagą kontuzji wśród zawodników - a w ostatnich tygodniach "Blaugranie" doskwierał szczególnie m.in. brak Raphinhi, zmagającego się z urazem mięśniowym. W środowy wieczór ze strony Brazylijczyka wypłynął jednak istotny komunikat, na który bez dwóch zdań czekali wszyscy fani obecnie urzędujących mistrzów Hiszpanii.

FC Barcelona z całą pewnością nie ma w tym sezonie szczęścia w kwestii omijania kontuzji przez jej zawodników - nie ma bowiem ani jednej formacji "Blaugrany", której od sierpnia nie przetrzebiłby urazy.
Dość powiedzieć, że ze skomplikowanymi problemami zdrowotnymi od długiego czasu zmagają się chociażby Gavi czy Marc-Andre ter Stegen, a obecnie poza grą pozostaje np. Lamine Yamal. No i jest jeszcze sytuacja związana z Raphinhą...
Raphinha wraca do zdrowia. Brazylijczyk wypadł ze składu Barcelony na długi czas
Brazylijczyk w końcówce września doznał kontuzji mięśniowej, natomiast wydawało się, że będzie on mógł powrócić do zmagań na murawie już podczas "El Clasico" 26 października - krótko przed tą rywalizacją doszło jednak tu do swoistego nawrotu tego kłopotu i piłkarz jeszcze przez długie tygodnie nie był dyspozycyjny. Wygląda jednak, że wszystko idzie ku lepszemu.
W środowy wieczór 28-latek zamieścił na Instagramie zdjęcie z treningu na którym widać, że ćwiczy on już na boisku z piłką, co jest niechybnym znakiem, że jest on już bardzo blisko wrócenia do pełni sił. "Wczytywanie..." - opisał krótko fotografię sam Raphinha i nie trzeba tu chyba żadnego dalszego komentarza.
FC Barcelona szykuje się na dwa wielkie hity po przerwie reprezentacyjnej
Jeśli nie wydarzy się ponownie nic niespodziewanego, to skrzydłowy powinien znów zaprezentować się kibicom w akcji dokładnie 22 listopada, kiedy to podopieczni Hansiego Flicka zmierzą się w lidze z Athletikiem Bilbao.
Trzy dni później "Barca" z kolei zmierzy się w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów z londyńską Chelsea - nie ma więc wątpliwości, że po zakończeniu przerwy reprezentacyjnej szykuje się dla niej naprawdę intensywny czas.












