Zawrzało po hicie Barcelony. Wzrok padł na Marciniaka, Flick nie wytrzymał. Wypalił przed kamerami
FC Barcelona przegrała 0:2 pierwszy mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. Po tym spotkaniu wiele mówi się o kontrowersjach, jakie związane są z sędziowaniem Istvana Kovacsa. Podobnie było rok temu, gdy "Blaugrana" przegrała półfinałowy dwumecz z Interem Mediolan. Wówczas w Hiszpanii najczęściej padało imię i nazwisko Szymona Marciniaka. - Każda decyzja 50:50 była na korzyść Interu - wypalił Hansi Flick.

W ostatnich kilku meczach FC Barcelona nie zabrakło kontrowersji sędziowskich w obie strony. Nie inaczej było także w przypadku pierwszego ćwierćfinałowego spotkania z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów. "Blaugrana" przegrała 0:2 i w rewanżu w Madrycie będzie musiała szukać odrobienia strat.
Katalońskie media krytykują drużynę za ten występ, ale sporo cierpkich słów pojawiło się także w kierunku sędziego tego meczu. Istvan Kovacs musi mierzyć się z naprawdę sporą krytyką, także w oficjalnych kanałach. - Popełnili zbyt wiele błędów i rozważamy złożenie formalnej skargi - przekazał Rafa Yuste, tymczasowy prezes klubu.
Hiszpanie wprost o występie Marciniaka. Brutalnie
Jako żywo przypomina to wydarzenia z poprzedniego sezonu i półfinałowego rewanżu z Interem Mediolan. Wówczas we Włoszech "Duma Katalonii" poległa po dogrywce, a uwagę mediów skupił na sobie występ Szymona Marciniaka, który zdaniem Katalończyków bardzo słabo poprowadził tamto spotkanie.
Media z Hiszpanii nie zostawiły na Polaku suchej nitki. "Fatalny występ polskiego sędziego i epicki Inter pozbawili finału drużynę Flicka" - grzmiał dziennik "Sport". "Po ich występie możemy napisać: honor i duma. Czyli wszystko to, czego Marciniak nie zdobył w Mediolanie" - dodano.
Podobnie jak teraz, wówczas również nie zabrakło krytyki z oficjalnych źródeł. - Nie chcę za dużo mówić o sędziach, ale każda decyzja 50:50 była na korzyść Interu. To mnie smuci - oceniał brutalnie Hansi Flick. Swoje trzy grosze dorzucił także Joan Laporta, któy tradycyjnie nie silił się na zbyt dużą dyplomację.
- Walczyliśmy o awans do finału, ale się nie udało. Powodem są przede wszystkim niekorzystne dla nas decyzje sędziów - komentował ówczesny prezes Barcelony. - Każdy to wie, co ten sędzia zrobił ostatnio, gdy tu graliśmy - wypalił wprost Eric Garcia na gorąco po meczu. Takich opinii było więcej. Ostatecznie Inter został zmiażdżony w finale.











