Zaskoczenie po 107 sekundach. Przewrót w LaLiga. Barcelona obalona
W sobotę późnym wieczorem doszło do przewrotu na szczycie tabeli La Liga. Z fotelu lidera obalona została FC Barcelona. Prowadzenie w stawce - przynajmniej do niedzieli - objął Real Madryt, który pokonał na wyjeździe Villarreal 2:0. Bohaterem "Królewskich" został Kylian Mbappe, który najpierw zaskoczył defensywę rywali w ciągu 107 sekund po zmianie stron, a wszystko spuentował potem strzałem z rzutu karnego już w doliczonym czasie gry.

Przyjeżdżając na Estadio de la Ceramica, Real Madryt stanął przed szansą, by w końcu powrócić na fotel lidera La Liga i przy okazji odskoczyć od trzeciej w tabeli ekipy gospodarzy. A o skali jej ambicji najlepiej świadczą słowa Georgesa Mikautadze, który wprost deklaruje chęć walki o krajowe mistrzostwo.
Być może stawka meczu spowodowała to, że jego początek nie zachwycał oka. Więcej było w nim fauli, niż składnych akcji. Ataki Villarrealu napędzały najczęściej proste straty "Królewskich". A sami podopieczni trenera Alvaro Arbeloi mieli problemy z zaskakiwaniem defensywy rywala. Choć mieli szanse, by objąć prowadzenie.
Jedną z nich wywalczył sobie samodzielnie Arda Guler, który po indywidualnej akcji wpadł w pole karne i mimo dość trudnej pozycji oddał strzał. Strzał celny, zmierzający prosto w górny róg bramki. Na jego drodze stanął jednak skutecznie interweniujący Luiz Junior.
Po chwili trener Marcelino miał pierwsze powody do zmartwień - już w 24. minucie musiał dokonać pierwszej wymuszonej zmiany. Z boiska zszedł kontuzjowany Juan Foyth, a zastąpił go Rafa Marin.
Pod koniec pierwszej połowy tylko szmer przeszedł po trybunach, gdy groźny, płaski strzał z pola karnego oddał Vinicius Junior. Piłka leciała prosto w stronę słupka i ostatecznie przeleciała po jego zewnętrznej stronie, przez co gospodarze mogli odetchnąć z ulgą. A bezbramkowy remis do przerwy zdawał się być korzystnym dla nich rezultatem.
La Liga. Kylian Mbappe bohaterem Realu Madryt. "Królewscy" znów na fotelu lidera
Sytuacja po zmianie stron zmieniła się jednak błyskawicznie, bo Real potrzebował zaledwie 107 sekund, by trafić do siatki. Zrobił to - a jakże - Kylian Mbappe. Ale spora w tym zasługa Viniego, który wcześniej w końcu zdołał przedrzeć się lewą flanką. To właśnie jego zagranie - zblokowane jeszcze przez jednego z obrońców - wykorzystał Francuz, zdobywając swoją 20. bramkę w tym sezonie La Liga.
Villarreal mógł odpowiedzieć w 63. minucie, gdy zaskakującym podaniem po ziemi w pole karne Dani Parejo wyłożył piłkę jak na tacy Gerardowi Moreno. Ten jednak fatalnie przestrzelił i miał czego żałować. Tak jak rozdrażnieni - sądząc po ich reakcjach - kibice.
Kolejne minuty nie przynosiły większych nadziei na to, by gospodarze mieli odwrócić losy rywalizacji. Real za to próbował dołożyć drugą bramkę, ale przez długi czas robił to nieskutecznie.
Sytuacja zmieniła się dopiero w doliczonym czasie gry, gdy Kylian Mbappe najpierw wywalczył, a następnie pewnie wykorzystał rzut karny. Tym samym przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny 2:0 i zapewnił jej awans na pozycję lidera tabeli La Liga.
FC Barcelona może jednak odzyskać prowadzenie już w niedzielne popołudnie. Jej rywalem będzie Real Oviedo, a mecz rozgrywany na Camp Nou rozpocznie się o godzinie 16:15.












