Zapowiadał się powrót do Barcelony i nagle takie wieści. Gwiazdor już powitany przez fanów
Tego lata sporo mówiło się o wzmacnianiu ofensywy przez FC Barcelona - i ostatecznie w Katalonii zameldowali się jak dotychczas dwaj skrzydłowi, Marcus Rashford oraz Roony Bardghji. Jeśli zaś mowa o "dziewiątkach" to całkiem niedawno pojawiły się pogłoski o możliwym powrocie do "Barcy"... Pierre-Emericka Aubameyanga. W przedostatni dzień lipca w sprawie Gabończyka wszystko się wyjaśniło - napastnik został już powitany przez fanów nowego - starego klubu, choć... nie jest tu mowa o mistrzach Hiszpanii.

FC Barcelona przed startem nowego sezonu jak dotychczas wzmocniła pozycję bramkarza - ściągając do klubu z Espanyolu Joana Garcię - oraz formację ofensywną, kontraktując dwóch nowych skrzydłowych.
Na lewą flankę - w ramach wypożyczenia z Manchesteru United - trafił Marcus Rashford. Na prawą z kolei, po transferze definitywnym z FC Kopenhaga - zameldował się Roony Bardghji. Pozostało jednak pytanie, czy może i w kwestii "dziewiątki", a więc na nominalnej pozycji Roberta Lewandowskiego, dojdzie do jakiegoś zdecydowanego ruchu.
Aubameyang jednak nie dla Barcelony. Gwiazdor wraca do Francji
W ostatnim czasie hiszpańskie media sugerowały, że "Barca" mogłaby się pokusić o sprowadzenie swojego byłego zawodnika - Pierre-Emericka Aubameyanga - byłaby to tym bardziej sensowna opcja, że Gabończyk dostępny byłby za darmo po tym, jak wygasł jego kontrakt z saudyjskim Al-Qadsiah.
Koniec końców "Auba" wrócił do swojego dawnego zespołu, ale... nie była to "Blaugrana". 30 lipca zawodnik rodem z Afryki wylądował w Marsylii, gdzie z otwartymi ramionami czekali na niego kibice tamtejszego Olympique'u.
Aubameyang "minął się" z Lewandowskim w FC Barcelona
Futbolista reprezentował barwy "Les Olympiens" w latach 2023-2024, a w samej Francji zbierał też szlify w takich ekipach jak m.in. Saint-Etienne czy AS Monaco. Na szersze piłkarskie wody wypłynął jednak bez dwóch zdań w Borussii Dortmund.
W FC Barcelona Aubameyang grał w roku 2022 i pokazał wówczas kawałek naprawdę dobrej formy po tym, jak jego kariera na pewien czas zastopowała w Arsenalu w związku z konfliktem z trenerem i zarządem "Kanonierów". Reprezentant Gabonu i Robert Lewandowski de facto byli rywalami w FCB jedynie przez 1,5 miesiąca - i na powtórkę z takiego stanu rzeczy nie ma już co liczyć.












