Yamal nagle wypalił o Szczęsnym. Niebywałe, do kogo porównał Polaka. Hit
Wojciech Szczęsny to postać ceniona w FC Barcelona nie tylko za swój profesjonalizm, ale i po prostu za charakter - wielu graczy "Blaugrany" ceni sobie dzielenie tych samych barw z Polakiem, o którym krąży sporo sympatycznych anegdot. Mało jednak kto mógł się spodziewać, że dzięki swej "aurze" 35-latek doczeka się naprawdę nietypowego porównania - i to ze strony Lamine'a Yamala.

Wojciech Szczęsny w szatni FC Barcelona pokazuje pełen profesjonalizm - kiedy trener potrzebuje go na boisku, to bez wahania wychodzi na murawę i najczęściej prezentuje wówczas między słupkami wielką solidność. Kiedy jednak Hansi Flick stawia na kogoś innego - czyli obecnie przede wszystkim na Joana Garcię - to Polak z pokorą przyjmuje takie rozstrzygnięcie. Ba, wspiera swego konkurenta poradą jak tylko może.
Niekonfliktowe, a do tego wręcz czasem luzackie usposobienie budzi ponadto po prostu sympatię względem "Szczeny" ze strony licznego grona jego kolegów z klubu. Mało kto jednak mógł przypuszczać, że golkiperowi ze względu na swój charakter trafi się naprawdę nietypowe porównanie do... pokemona. Wszystko za sprawą Lamine'a Yamala.
Yamal zaczął mówić o pokemonach, nagle do rozmowy włączono Wojtek Szczęsnego. Polak niczym... Charizard
Hiszpan udzielił ostatnio wywiadu ESPN i w pewnym momencie rozmowa zeszła na dzieciństwo Yamala, który przyznał, że jednym z jego hobby była gra w karty związane z uniwersum "kieszonkowych potworów".
"W szkole graliśmy w karty Pokemon i tak dalej. Niektórzy grali na konsoli Nintendo, ale głównie w karty. Kiedy byłem mały, mojej rodziny nie było stać na PlayStation ani Nintendo. Więc graliśmy z kolegami na placu zabaw tymi kartami, które kosztowały jeden euro" - wspominał gracz.
Jak oświadczył, jego ulubionym pokemonem jest Zygarde (stwór z VI generacji franczyzy). Ciekawsza jednak była ze strony Yamala odpowiedź na pytanie, który z jego kompanów z "Barcy" jest jego zdaniem podobny w jakiś sposób do Pikachu, a który do Charizarda, czyli jednych z najsłynniejszych pokemonów pierwszej generacji.
"W przypadku Pikachu wskazałbym Daniego Olmo, bo jest blondynem. Charizard? 'Tek'" - orzekł 18-latek. "Przypomina mi go, bo ma [taką] aurę" - stwierdził skrzydłowy przy argumentacji dotyczącej Szczęsnego.
To naprawdę ciekawy wybór - Charizard to bowiem naprawdę potężny rodzaj ognistego pokemona. W anime Charizard należący do głównego bohatera serii, Asha Ketchuma, miał swój mocny charakter, własne zdanie i często prezentował swoiste luzactwo. Gdy zaś ruszał w bój, to częstokroć jego udział w walce okazywał się decydujący dla losów fabuły. Jego duża wadą była początkowa nielojalność względem Asha i akurat tego typu cecha jest obca Szczęsnemu. Co do reszty - wnioski można wyciągać samemu.
Ważą się losy Wojciecha Szczęsnego. Co zdecyduje Barcelona?
Obecna umowa "Szczeny" z FC Barcelona ważna jest jeszcze do końca sezonu 2026/2027, choć hiszpańskie media wskazały niedawno, że klub będzie miał możliwość, za rekompensatą dla gracza, rozwiązać kontrakt już najbliższego lata. W ciągu kilku miesięcy powinniśmy dostać więc jasny sygnał, jaka będzie przyszłość doświadczonego bramkarza.












