Vinicius Junior od lata 2024 roku jest kuszony przez szejków z Arabii Saudyjskiej na transfer do tamtejszej ligi. Wówczas, jeszcze przed Superpucharem Europy w Warszawie pojawiły się medialne doniesienia, że Brazylijczyk dostał ofertę na miliard euro za pięć lat gry w dowolnym saudyjskim klubie.
Ekstraklasa zagrożona. To może być potężne uderzenie. Są pierwsze przecieki
W tamtym momencie gwiazdor Realu Madryt miał ofertę odrzucić, skupiając się na grze w Madrycie, ale kolejne miesiące bez przedłużenia umowy z "Królewskimi" sprawiają, że plotki właściwie nieustannie narastają. Po ostatnim znakomitym występie z Monaco w Lidze Mistrzów Brazylijczyk stanął przed kamerami.
Vinicius mówił o tym głośno. W końcu stało się faktem
- Chcę zostać tutaj na bardzo długo. Dużo mówi się też o moim przedłużeniu kontraktu, ale mam jeszcze rok umowy. Jesteśmy w tej sprawie bardzo spokojni. Ufam prezesowi, on ufa mnie. Mamy bardzo dobrą relację i w odpowiednim momencie wszystko zostanie rozwiązane - powiedział dla "TNT Sports".
Tymi słowami bardzo uspokoił kibiców Realu, którzy boją się o utratę jednego ze swoich idoli. We wspominanym wywiadzie pojawił się także temat innego transferu - Lucasa Paquety do Flamengo, któremu Vinicius kibicuje. Brazylijczyk otwarcie przyznał, że obserwuje całą sagę.
- Często do niego piszę. Życzę mu szczęścia, bo jego szczęście jest moim szczęściem. A szczęście Flamengo jest naszym szczęściem. Jeśli wszystko się uda, to będzie pełen pakiet. Oby w najbliższych dniach domknął ten kontrakt i zaliczył świetny rok, pomagając Flamengo i oczywiście także reprezentacji Brazylii - przyznał otwarcie.
Liga jeszcze nie ruszyła, a tu ciosy dla Papszuna. Media już huczą. Fatalne wieści dla Legii
Po tygodniu sprawa się rozwiązała i oczekiwania Viniciusa zostały wypełnione. W środę 28 stycznia West Ham poinformował, że pomocnik reprezentacji Brazylii otrzymał zgodę na wyjazd z Anglii, aby przejść niezbędne badania medyczne przed transferem. Klub zaznaczył, że odejście jest wolą samego piłkarza.
"West Ham United może potwierdzić, że Lucas Paquetá otrzymał zgodę na przejście badań medycznych i omówienie warunków personalnych z brazylijskim klubem Flamengo, po tym jak ustalono kwotę za jego transfer. Mimo że klub robił wszystko, co możliwe, aby przekonać Lucasa do pozostania, on nadal uparcie twierdził, że chce odejść" - czytamy.
Kwota, o której wspomniał West Ham w swoim komunikacie ma przekraczać 40 milionów euro. Według Fabrizio Romano mowa o dokładnie 42 milionach, które Flamengo zapłaci za reprezentanta Brazylii. To zdecydowanie najwyższy transfer do klubu w historii brazylijskiego potentata. Dotychczas rekord dzierżył Samuel Lino, którego sprowadzono za 22 miliony euro latem 2025 roku.












