Wyciekły plany Barcelony. Najpierw 10 goli, teraz nazwisko nowego snajpera
FC Barcelona nie ustaje w wysiłkach przygotowania gruntu pod letni transfer Luisa Diaza. O takim manewrze mówi się od kilku tygodni. Teraz po raz pierwszy w mediach pojawia się prognozowana kwota transakcji - chodzi o 70 mln euro. Czy "Dumę Katalonii" stać na taki rozmach? Problemy z rejestracją Daniego Olmo i Paua Victora nakazują w tym względzie ostrożność. Jak czytamy w "Mundo Deportivo", na pozyskanie kolumbijskiego snajpera Liverpoolu uparł się jednak Deco, dyrektor sportowy "Blaugrany".

Przed trzema laty Liverpool pozyskał Luisa Diaza z FC Porto za 53 mln euro. Po zakończeniu obecnego sezonu może zarobić na sprzedaży zawodnika 17 mln euro na czysto. Stanie się tak, jeśli sprawdzą się przewidywania kolumbijskich mediów.
Temat przeprowadzki 28-letniego snajpera z Premier League do La Liga nie jest nowy. W mediach żyje już przynajmniej od kilku tygodni. Teraz pojawia się jednak konkretna kwota, jaką Barcelona będzie skłonna wydać za bramkostrzelnego piłkarza.
Luis Diaz u boku Roberta Lewandowskiego? Barcelona już nad takim wariantem pracuje
Jak informuje "Mundo Deportivo" - powołując się na stację Antena 2 - chodzi o 70 mln euro. Rynkowa wartość zawodnika szacowana jest obecnie na 85 mln euro. Czy Liverpool będzie skłonny oddać go za niższą kwotę? Pytanie pozostaje otwarte.
Obecny kontrakt Luisa Diaza obowiązuje do połowy 2027 roku. Nieoficjalnie mówi się, że napastnik jest sfrustrowany brakiem rozmów o renegocjacji warunków umowy. Z tego względu nosi się z zamiarem zmiany otoczenia.
Jeśli południowoamerykański snajper ostatecznie trafi do Barcelony, nie będzie bezpośrednim konkurentem Roberta Lewandowskiego do gry w wyjściowej jedenastce. To nominalny skrzydłowy. I w tej roli jest na boisku najbardziej efektywny.
W bieżącym sezonie Kolumbijczyk rozegrał dla "The Reds" w sumie 27 spotkań, zdobył 12 bramek i zaliczył trzy asysty.
Spekulacje na temat kwoty ewentualnego transferu pojawiają się w okresie znakomitej skuteczności "Dumy Katalonii". Tylko w dwóch ostatnich potyczkach zaaplikowała rywalom łącznie 10 goli. Na przestrzeni ledwie kilkudziesięciu godzin rozgromiła Real Madryt (5:2) w finale Superpucharu Hiszpanii i Betis Sewilla (5:1) w boju o ćwierćfinał Copa del Rey.













