Wyciekły nowe informacje z szatni Barcelony. To rozwścieczyło gwiazdora
FC Barcelona przegrała z Real Madryt 1-2, a po spotkaniu mocno poirytowany był Ilkay Gundogan. - Po tak wielkim meczu i takim wyniku chciałbym więcej frustracji, więcej złości, więcej niezadowolenia. To jest problem. Musi być więcej emocji, zwłaszcza gdy przegrywasz i wiesz, że mogłeś spisać się lepiej - mówił Niemiec w pomeczowym wywiadzie. Teraz wyszło na jaw, co tak rozwścieczyło zawodnika Barcelony.

Mistrzowie Hiszpanii mają czego żałować. W sobotę prowadzili z Realem Madryt 1-0 i mogli przeskoczyć "Królewskich" w tabeli. W ostatnich 30 minutach goście doszli jednak do głosu, strzelili dwie bramki i wygrali spotkanie, dzięki czemu zrzucili Barcelonę na czwarte miejsce i mają nad nią cztery punkty przewagi.
Po spotkaniu na szczególnie poirytowanego wyglądał Ilkay Gundogan. Dla Niemca było to pierwsze El Clasico w życiu, ale wygląda na to, że bardzo je przeżywał. Świadczy o tym wywiad, którego udzielił po zakończeniu spotkania.
Czy ta porażka była bolesna? Mówiąc szczerze... nie tak bardzo, jakbym sobie tego życzył. Szczerze mówiąc nie chcą powiedzieć czegoś nieodpowiedniego, ale byłem w szatni i oczywiście, ludzie byli rozczarowani, ale - zwłaszcza po takim wielkim meczu i takim wyniku - chciałbym więcej frustracji, więcej złości, więcej niezadowolenia. To jest problem. Musi być więcej emocji, zwłaszcza gdy przegrywasz i wiesz, że mogłeś spisać się lepiej. A ty nie reagujesz i nie przenosisz tego na boisko
Obok tych słów w Barcelonie nie przeszli obojętnie. Szybko trafiły one do trenera Xaviego Hernandeza, a także do gabinetów prezesów. Zastanawiano się, skąd tak mocna wypowiedź Gundogana, ale rąbka tajemnicy uchyliła dziennikarka Helena Condis.
Za pośrednictwem "Cope" przekazała, że Niemiec miał się mocno zirytować, gdy po meczu wszedł do szatni Barcelony i zobaczył tam jednego z zawodników, który bawił się telefonem, nie kryjąc przy tym dobrego humoru. Właśnie to zachowanie miało Gundogana wyprowadzić z równowagi.
PJ











