Wstrząs w Realu Madryt, Mbappe nie mógł się tego spodziewać. Sceny na Satiago Bernabeu
Niedzielny wieczór był prawdziwym koszmarem dla Realu Madryt na czele z Kylianem Mbappe. "Królewscy" nieoczekiwanie przegrali na Estadio Santiago Bernabeu 0:2 z Celtą Vigo, a spotkanie kończyli w dziewiątkę po czerwonych kartkach dla Garcii i Carrerasa. Do tego kontuzji doznał Eder Militao. Jakby tego wszystkiego było mało, po zakończeniu meczu na piłkarzy czekała kolejna bardzo niemiła niespodzianka.

Real Madryt wpadł w ostatnich tygodniach w dołek i przeplatał spotkania udane kompletnymi klapami. W niedzielę wylosowała się ta druga opcja. Po ograniu 3:0 Athletiku i to w Bilbao "Królewscy" zaliczyli solidną wpadkę w rywalizacji z Celtą Vigo.
Na Estadio Santiago Bernabeu już w 1. połowie pachniało niespodzianką, choć to podopieczni Xabiego Alonso przeważali niemal w każdym aspekcie. Celta potrafiła jednak postraszyć Thibauta Courtoisa. Do przerwy było 0:0, ale po zmianie stron rozpoczął się koszmar gospodarzy.
Koszmar Realu Madryt. Celta Vigo sprawiła niespodziankę
Osiem minut wystarczyło przyjezdnym w drugiej połowie, by za sprawą bramki Swedberga wyjść na prowadzenie. Frustracja coraz mocniej udzielała się piłkarzom "Los Blancos" w efekcie czego najpierw z boiska wyleciał w 64. minucie Fran Garcia, w doliczonym czasie gry jego los podzielił Alvaro Carreras. "Czerwo" obejrzał też będący na ławce Endrick.
Zawodnicy Celty wykorzystali osłabienie Realu i w 93 minucie zadali cios kończący rywalizację. Swedberg trafił na 2:0 i to Celta po 19 latach triumfowała na Estadio Santiago Bernabeu. Gospodarze mieli wiele pretensji do arbitra, który tego dnia nie pozwalał na żadne "pyskówki". Właśnie za to m.in. wyleciał Carreras. Niektóre z jego decyzji były jednak mimo wszystko kontrowersyjne.
To nie były wszystkie przykre niespodzianki, jakie czekały tego dnia na "Królewskich". Już w 24. minucie boisko podpierany przez członków sztabu medycznego opuścił Eder Militao i niestety wyglądało to na poważny uraz. Do przykrych scen doszło natomiast po ostatnim gwizdku arbitra.
La Liga. Mbappe i spółka wygwizdani na Santiago Bernabeu
Kibice czuli się wyjątkowo rozczarowani porażką. Dość powiedzieć, że wygwizdali gwiazdy na czele z Kylianem Mbappe. Francuz przenosząc się do Realu Madryt, prawdopodobnie nie spodziewał się, że kiedykolwiek zostanie potraktowany w taki sposób. Zwłaszcza że w tym sezonie jest najjaśniejszym punktem drużyny i w wielu meczach ciągnie ją do przodu niemal w pojedynkę.
Fani pokazali w ten sposób, że mają już dość - to definitywny koniec bezgranicznego wsparcia dla piłkarzy, którzy spisują się wyraźnie poniżej oczekiwań. To także wyraz stopniowej utraty zaufania do Xabiego Alonso.
Porażka z Celtą sprawiła, że Real Madryt traci w tabeli La Liga już cztery punkty do Barcelony. A wyprzedzić go może jeszcze Villarreal, który ma rozegrane jedno spotkanie mniej.












