Wstrząs w Barcelonie, niespodziewane odejście gwiazdy? Nawet się nie wahał
Wiele mówi się o możliwych głośnych odejściach z Barcelony w letnim okienku transferowym. "Duma Katalonii" wciąż pogrążona jest w kryzysie finansowym i może okazać się, że będzie zmuszona pozbyć się przynajmniej jednej z gwiazd. Jak się okazuje, niewiele brakowało, a do niespodziewanego odejścia doszłoby w ubiegłym roku. Saudyjczycy byli bliscy "wykradnięcia" jednej z absolutnie największych gwiazd.

FC Barcelona Hansiego Flicka ma twarz wielu gwiazd. W końcu Niemiec wyciągnął co najlepsze niemal ze wszystkich swoich podopiecznych, a wartość rynkowa poszczególnych piłkarzy rośnie. Do tego zgadzają się też wyniki - Barca pozostaje w grze o mistrzostwo i krajowy puchar, a także trofeum Ligi Mistrzów.
Raphinha twarzą Barcelony Hansiego Flicka. Kosmiczna forma Brazylijczyka
Trudno byłoby obecnie wyobrazić sobie "Blaugranę" bez Roberta Lewandowskiego, Wojciecha Szczęsnego, Pedriego, czy Raphinhi. Dość powiedzieć, że Hiszpan i Brazylijczyk typowani są jako jedni z największych faworytów do sięgnięcia po Złotą Piłkę. Obaj imponują formą, chociaż dużo bardziej spektakularna jest przemiana skrzydłowego.
Pod wodzą Xaviego Raphinha był regularnie zmieniany w okolicach 60. minuty, a plotki o jego możliwym odejściu wyrastały jak grzyby po deszczu. U Flicka zmieniła się przede wszystkim jego mentalność. Niemiec obdarzył go potrzebnym zaufaniem, a ten stał się prawdziwym liderem projektu. Miarą jego sukcesu w bieżącym sezonie nie są tylko liczby, choć i te prezentują się imponująco - 30 goli i 23 asysty w 49 spotkaniach. To nie napastnik, to skrzydłowy.
Raphinha mógł odejść z Barcelony. To dlatego nie opuścił klubu
Jak się okazuje, niewiele by brakowało, a Flick musiałby sobie radzić bez gwiazdy. Tuż przed El Clasico skrzydłowy udzielił głośnej wypowiedzi na temat oferty od Saudyjczyków, jaka niedawno wypłynęła w mediach. Ci gotowi byli go ozłocić. Raphinha przyznał, że jeszcze rok temu przyjąłby ich propozycję i odszedł z Barcelony.
Wczoraj ktoś podesłał mi newsa o rzekomej ofercie transferowej Saudyjczyków za mnie. Szczerze mówiąc, myślę że gdyby wysłali ją rok temu, to przyjąłbym ją. Zmagałem się z wieloma problemami natury mentalnej, a te pieniądze odmieniłyby życie mojej rodziny. Teraz, mój umysł jest zamknięty na pieniądze i otwarty na spełnianie marzeń
- Uważałem jednak, że wciąż mam wiele do udowodnienia w Europie i wiele do zaoferowania temu klubowi. Do tego gra tutaj zapewniała mi możliwość dalszego reprezentowania barw narodowych - dodał gwiazdor.
W sobotę 26 kwietnia FC Barcelona zmierzy się z Realem Madryt w finale Pucharu Króla. Wynik meczu na żywo i tekstowa relacja LIVE w Interii.
Zobacz również:













