Wrze po derbach Madrytu. Spięcie Viniciusa z Simeone, posypały się kartki. Alonso nie wytrzymał
Real Madryt po bardzo słabym meczu zdołał wyeliminować Atletico Madryt. W dużej mierze dzięki Thibaut Courtois "Królewscy" pokonali rywali 2:1 i zagrają w finale Superpucharu Hiszpanii z FC Barcelona. W trakcie meczu kamery wielokrotnie skierowane były na duet Vinicius - Diego Simeone. Argentyńczyk przez całą pierwszą połowę próbował sprowokować Brazylijczyka, ale udało mu się to dopiero w 81. minucie, co skończyło się kartkami. - Przekroczył czerwoną linię - grzmiał Xabi Alonso.

Real Madryt w półfinale Superpucharu Hiszpanii musiał zmierzyć się z Atletico Madryt, które kilka miesięcy wcześniej rozbiło "Królewskich" w ligowym meczu 5:2. Jasne było, że podopieczni Xabiego Alonso wyjdą na plac z gry z wielką chęcią rewanżu za tamten fatalny występ w La Liga.
Real musiał sobie radzić w Arabii Saudyjskiej bez Kyliana Mbappe, który zmaga się z kontuzją kolana. Francuza w strzelaniu goli zastąpili jednak Fede Valverde i Rodrygo Goes. Dzięki Thibaut Courtois "Królewscy" stracili tylko jednego gola, co sprawiło, że ekipa Xabiego Alonso powalczy z Barceloną w finale.
Gorąco po hicie Realu Madryt. Alonso wybuchł
Podczas meczu kamery hiszpańskiej telewizji bardzo często pokazywały duet Diego Pablo Simeone - Vinicius. Według hiszpańskich mediów Argentyńczyk podczas pierwszej połowy miał nieustannie mówić do Brazylijczyka, czym próbował wyprowadzić go z równowagi. Wówczas ta sztuka mu się nie udała.
Próby trenera Atletico przyniosły oczekiwany efekt w 81. minucie, gdy Vinicius schodził z boiska. Szkoleniowiec "Los Colchoneros" powiedział "słuchaj, słuchaj". Wówczas chodziło o gwizdy, choć trudno powiedzieć, czy nie głośniejsze były brawa. Do sytuacji wkroczył Xabi Alonso, który wskazał Argentyńczykowi, żeby skupił się na swoich piłkarzach.
Sędzia nie miał wyboru. Wywiązała się awantura, w której musiały posypać się żółte kartki. Najpierw obejrzał ją schodzący na ławkę Vinicius, a zaraz potem także Simeone. Po meczu mieliśmy dogrywkę w sali prasowej. - Nie pamiętam, co powiedziałem. Mam bardzo złą pamięć - powiedział po meczu Simeone.
O sytuację zapytany został także Xabi, który w swoim przekazie był zdecydowanie ostrzejszy. - Słyszałem, co Simeone powiedział Viniemu i nie spodobało mi się to. Nie możesz tak mówić, niektóre rzeczy przekraczają granice. Diego Simeone nie może tak mówić do moich zawodników. To niedopuszczalne - grzmiał oburzony Hiszpan.











