Kiedy Robert Lewandowski odszedł z FC Barcelona, klubowi udało się zwolnić sporo miejsca w budżecie i powrócić do zasady 1:1. Mówi ona, że Duma Katalonii będzie mogła wydać na transfery i pensje dokładnie tyle, ile zarobi. Wcześniej mogła wydać o wiele mniej.
Po odejściu Polaka do klubu dołączyli już: Anthony Gordon, Karim Adeyemi i Jesse Bisiwu. Dodatkowo Hansi Flick liczy na wsparcie kilku wyróżniających się zawodników z akademii.
To jednak nie koniec. Barcelona nadal ma nadzieję na to, że uda się sprowadzić Juliana Alvareza, wymarzonego następcę Roberta Lewandowskiego. Operacja ta jest jednak bardzo trudna do zrealizowania, ponieważ Atletico Madryt nie chce sprzedać go do Barcelony.
Zwrot akcji ws. najlepszego piłkarza mundialu. Barcelona wypredziła Real Madryt
Media są zgodne, że powrót Rodriego do Hiszpanii jest już niemal przesądzony. Mistrz świata szuka kolejnych wyzwań, a sukcesu w swojej ojczyźnie w piłce klubowej jeszcze nie odniósł.
Do tej pory media były zgodne również co do tego, że Rodri preferuje transfer do Realu Madryt. W czwartek 6 sierpnia doszło jednak do zwrotu akcji. Teraz wszystkie najpoważniejsze źródła nie mają wątpliwości co do tego, że Rodri ma trafić do Barcelony.
Mateo Moretto poinformował, że "FC Barcelona negocjuje obecnie szczegóły kontraktu z otoczeniem Rodriego i przygotowuje pierwszą oficjalną ofertę dla Manchesteru City. Real Madryt pozostaje obecnie w tyle w tej rywalizacji".
Mundo Deportivo podało, że Rodri dał zielone światło Barcelonie i zgodził się na to, aby strony rozpoczęły rozmowy. Hiszpanowi ma podobać się projekt Hansiego Flicka. Niemiecki szkoleniowiec rzekomo zadzwonił do Rodriego i go do tego przekonał. Rolę odegrali również piłkarze Barcelony grający w reprezentacji Hiszpanii. Wraz z Rodrim dopiero co sięgnęli po mistrzostwo świata.
Według mediów Real Madryt musiałby najpierw sprzedać jednego ze swoich pomocników, aby sprowadzić Rodrigo. Kandydatem numer "1" był Eduardo Camavinga, ale ten nie chce opuszczać Realu. Czas minął, aż w końcu rozmowy między stronami się załamały.
Gerard Romero, Fabrice Hawkins, Fabrizio Romano, Achraf Ben Ayad, Jose Alvarez, Víctor Navarro, Nil Solà - wszyscy ci dziennikarze mówią jednym głosem i podają, że Rodri jest bliski dołączenia do Barcelony.
Pierwsza oferta Dumy Katalonii za Rodriego ma wynieść 50 milionów euro. Wcześniejsze doniesienia medialne mówiły, że Manchester City oczekuje 80 milionów euro. Można spodziewać się tego, że w strony spotkają się gdzieś w połowie.
W tle nadal rozgrywa się walka o Juliana Alvareza. El Chiringuito w osobie Jose Alvareza podaje, że po 10 sierpnia wydarzą się ciekawe rzeczy ws. Argentyńczyka i jego przenosin do Barcelony.













