27 sierpnia 2024 roku wówczas jeszcze 17-letni Marc Bernal w końcówce ligowego starcia z Rayo Vallecano starł się na boisku w zmaganiach o piłkę z Isim Palazonem - i to tak nieszczęśliwie, że doznał on kontuzji.
Prędko okazało się, że mowa tu była o zerwaniu więzadła w kolanie. Efekt? Przeprowadzona we wrześniu ubiegłego roku operacja i przeciągająca się wciąż i wciąż przerwa w grze. Bernal jednak najbardziej kłopotliwy etap powrotu ma już najwyraźniej za sobą.
Polska miała z nimi problemy, teraz porażka 1:11. Wciąż są w grze o baraże. Kuriozum
FC Barcelona czekała na jego powrót. Kluczowe wieści ws. Marca Bernala
Jak wskazuje Mario Rios z "Mundo Deportivo", pomocnik może znów zagrać dla "Blaugrany" zaraz po bieżącej przerwie reprezentacyjnej, a konkretnie 14 września w starciu przeciw Valencii. Hiszpan wcześniej pozostawał w dynamice pierwszej drużyny, ma za sobą też przepracowany cały okres przygotowawczy, w tym wyprawę na tournee po Dalekim Wschodzie (choć bez minut zaliczonych na murawie).
Piekło prawie się skończyło
Ostatecznie wszystko będzie tu zależeć oczywiście od decyzji Hansiego Flicka i jego sztabu. Niemniej okoliczności też niejako pchają Bernala w kierunku powrotu - od niedawna z problemami zdrowotnymi mierzą się bowiem Gavi i Frenkie de Jong, a to oznacza, że w środku drugiej linii pojawiła się luka, którą należy zapełnić...
Zaskakujący ruch ws. Milika, w tle transfer do Rosji. Skończyłoby się aferą
Barcelona niebawem zagra z Valencią. Jest już potwierdzenie, gdzie odbędzie się mecz
Pierwszy gwizdek w meczu FC Barcelona - Valencia wybrzmi w najbliższą niedzielę równo o godz. 21.00. Wiadomym jest już, że "Duma Katalonii", która wciąż nie jest w stanie powrócić na Camp Nou, podejmie "Los Ches" na Estadi Johan Cruyff - a więc obiekcie, który jest z reguły przede wszystkim domem kobiecej ekipy "Barcy".













