W Katalonii huczą o transferze Barcelony. Takiej okazji nie można przegapić
FC Barcelona miała co świętować po zakończeniu tego sezonu. Katalończycy obronili krajowe mistrzostwo, dzięki czemu do ich gabloty dołożony został 29. tytuł La Liga. Obecnie przygotowują się do nowej kampanii. W tamtejszych mediach nie brakuje wieści dotyczących transferów. Niewykluczone, że lada moment do zespołu Hansiego Flicka trafi piłkarz, który na co dzień występuje w Bundeslidze.

Zakończył się drugi sezon, w którym Barcelona grała pod wodzą Hansiego Flicka. Tym razem "Blaugranie" znów nie udało się dotrzeć do finału Ligi Mistrzów, co jest jej największą bolączką od jedenastu lat. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na krajowym podwórku.
Tam zespół Niemca sięgnął po kolejne mistrzostwo, które zapewnił sobie po wygranej 2:0 w El Claisco z Realem Madryt. Był czas na świętowanie, jednak teraz cały klub przygotowuje się do kolejnej kampanii.
Hiszpanie ujawnili, kto może trafić do Barcelony. Cena? To nie żart
Hiszpańskie media regularnie informują o planach transferowych Barcelony. Trwa m.in. saga z Julianem Alvarezem, który w teorii byłby idealnym następcą odchodzącego Roberta Lewandowskiego. Świeżo upieczeni mistrzowie nie szukają jednak tylko zawodników o ofensywnym usposobieniu.
Jak przekazał dziennik "Sport", na liście życzeń Joana Laporty i Deco znalazł się Alejandro Grimaldo. To 30-letni Hiszpan, który występuje na pozycji lewego obrońcy, wahadłowego, a czasami widujemy go w środku pola. Piłkarz ten charakteryzuje się bardzo dokładnymi podaniami i nienaganną techniką, co udowodnił w historycznym sezonie za kadencji Xabiego Alonso w Bayerze Leverkusen.
Grimaldo nadal jest zawodnikiem klubu z Bundesligi. W poprzednich rozgrywkach wystąpił w sumie w 46 spotkaniach. Zdobył w nich aż 14 bramek i zanotował 12 asyst. "Sport", posiłkując się informacjami ujawnionymi przez dziennikarza Matteo Moretto zaznacza, że ściągnięciem zawodnika interesuje się wspomniana Barcelona oraz Atletico Madryt.
Wszystko przez to, że Alejandro Grimaldo mógłby odejść z Bayeru za jedynie 10 milionów euro. Jego kontrakt jest ważny do 30 czerwca przyszłego roku. "Lewy obrońca Bayeru Leverkusen może stać się jedną z wielkich okazji tego lata, jest otwarty na powrót do La Liga z wyjątkowo atrakcyjną stawką na start" - czytamy.
Przed klubem z Leverkusen Hiszpan występował w Benfice, gdzie spędził aż dziewięć lat. Wcześniej był zawodnikiem młodzieżowych drużyn Barcelony. Pierwsze kroki stawiał w Valencii. Teraz mógłby wrócić do stolicy Katalonii jako doświadczony, ukształtowany piłkarz, który nadal jest w kapitalnej formie.














