W Katalonii biją na alarm. Co się dzieje? Są powody do niepokoju
16 i 19 września FC Barcelona zagrała dwa "koncerty", pokonując Real Betis i Royal Antwerp po 5:0. Teraz jednak przyszła zadyszka. Podopieczni Xaviego Hernandeza mają wyraźny problem z grą na rywali mocno cofniętych do defensywy. W sobotę w szalonych okolicznościach wyszarpali wygraną z Celtą Vigo 3:2, a we wtorek zremisowali z Mallorcą 2:2. "Drużyna nie odrobiła lekcji z ostatniego starcia" - napisał Gabriel Sans z "Mundo Deportivo".

FC Barcelona świetnie weszła w okres pomiędzy wrześniowymi a październikowymi zgrupowaniami reprezentacji. Pokonała najpierw Real Betis w LaLiga, a następnie Royal Antwerp w Lidze Mistrzów po 5:0, prezentując efektowny styl gry. W ostatnich dwóch meczach przyszła jednak pewna zadyszka, która jest widoczna zwłaszcza w grze defensywnej (pięć straconych goli).
O ile w sobotę z Celtą Vigo podopieczni Xaviego Hernandeza odwrócili losy rywalizacji z 0:2 na 3:2, o tyle we wtorek na Majorce musieli się podzielić punktami z piłkarzami Javiera Aguirre (2:2). Co prawda również dwukrotnie dawali radę odrobić stratę, ale nie potrafili trafić do siatki po raz trzeci. Katalońskie media zauważyły mały dołek zespołu ze stadionu nad wzgórzem Montjuic.
Mallorca - Barcelona. Remis w archipelagu Balearów
"Raphinha i małe 'demony' Barcelony ratują remis na Son Moix" - czytamy w "Sporcie". "Demonami" określono Yamine Yamala i Fermina Lopeza, którzy po wejściu z ławki rezerwowych ożywili grę "Dumy Katalonii". "Drugi z rzędu zły mecz drużyny, która tym razem musiała się zadowolić remisem. Już Celta pokazała jej - pomijając rezultat - że potrzebuje czasu, by być ciągłą w doskonałości, a wtorkowy mecz to potwierdził" - napisał Jordi Carne.
Mallorca pozostała wierna schematowi z pięcioma obrońcami, ale postawiła na fizyczność, a nie taktykę. Jej energiczny początek zaskoczył przyjezdnych. Drużyna Aguirre osiągnęła swój cel i miała bardzo wyraźną szansę na zwycięstwo w ostatniej minucie. Xavi i jego zespół uratowali punkt, mając trudny wieczór. Mogło być gorzej
"Piłkarze Xaviego dwukrotnie odrobili wynik przeciwko intensywniej grającej Mallorce, ale straciła dwa ważne punkty, pozostawiające kwestię fotelu lidera w zawieszeniu. Zmiany dokonane przez trenera przyniosły efekt - Fermín López zdobył wyrównującego gola" - podkreślił Gabriel Sans z "Mundo Deportivo".
Po epickiej "remontadzie" przeciwko Celcie, Barça pojawiła się na Son Moix z poczuciem własnej wartości na wysokim poziomie. Była przekonana, że uwypukli niedociągnięcia w grze Mallorki. Okazało się jednak, że drużyna Xaviego nie odrobiła lekcji z sobotniego meczu i ponownie cierpiała, tym razem kończąc z niewystarczającym remisem. Real Madryt czy Girona mogą "wyrwać" prowadzenie w tabeli
Zobacz również:











