W Hiszpanii już głośno. Nowy rozdział w karierze Lewandowskiego. Będzie przeprowadzka
Robert Lewandowski czeka na ten dzień już od bardzo dawna. Przebudowa Camp Nou zaczęła się w czerwcu 2023 roku i do dziś na stadionie nie ostał rozegrany żaden oficjalny mecz, a jedynie otwarty trening. Wiele wskazuje jednak na to, że to już koniec. Katalońskie media informują, że FC Barcelona jest bardzo bliska otrzymania zgody na rozegranie spotkania w swoim domu w towarzystwie 45 tysięcy kibiców.

- W poniedziałek Barça otrzyma pozwolenie na otwarcie stadionu Spotify Camp Nou dla 45 000 widzów - informuje kataloński portal L'Esportiu.
Wszystko wskazuje więc na to, że już niebawem FC Barcelona nie będzie musiała korzystać z miejskiego stadionu olimpijskiego na wzgórzu Montjuic, aby rozgrywać swoje domowe mecze.
Przeprowadzka na Camp Nou jest tym, na co Robert Lewandowski czeka już od lipca 2022 roku. Po drodze pojawiły się poważne opóźnienia w pracach remontowych, przez które remont Camp Nou nie został ukończony do dziś.
Media: Barcelona wraca na Camp Nou. 45 tysięcy widzów
Jeśli doniesienia L'Esporiu się potwierdzą, do przeprowadzki tej dojdzie jeszcze w pierwszej połowie sezonu, a pierwszy mecz na Camp Nou obejrzy 45 tysięcy widzów, czyli niespełna połowa oczekiwanej liczby po zakończeniu prac.
- Jest to liczba widzów określona w licencji 1B w planie stopniowego powrotu na stadion i minimalna liczba, przy której klub zdecydował się podjąć decyzję o rozgrywaniu meczów pierwszej drużyny - tłumaczy L'Esportiu.
- Teraz celem jest uzyskanie zgody LaLiga na korzystanie z obiektu, aby następny mecz ligowy, zaplanowany na sobotę 22 listopada o godz. 16:15 przeciwko Athletic Club, mógł się odbyć na stadionie, który jest i będzie domem kibiców Barçy - podsumowują katalońskie media.
Robert Lewandowski pamięta jeszcze czasy starego Camp Nou, bo to właśnie na nim rozegrał swój pierwszy sezon w FC Barcelona. Wojciech Szczęsny natomiast na tym obiekcie grał, jak dotąd, tylko w roli gościa.
Jeszcze jako zawodnik Juventusu polski bramkarz wyznał, że Camp Nou jest jego ulubionym stadionem. Dla niego otarcie nowego obiektu, który ma zachować "ducha" tego starego, będzie spełnieniem marzeń i wielkim wydarzeniem w karierze.
Możliwe, że polskiemu bramkarzowi zadebiutować na nowym Camp Nou będzie dane dopiero w rozgrywkach Pucharu Króla, w których prawdopodobnie będzie występować regularnie. W lidze natomiast grać będzie Joan Garcia, który właśnie wraca po wyleczeniu kontuzji kolana.












