O talencie Brighta Ede mówi się już od dłuższego czasu i wsłuchując się w liczne głosy można dojść do wniosku, że 19-latek ma duży talent i jest przed nim świetlana przyszłość. O obrońcy zrobiło się głośno przede wszystkim wówczas, gdy pojawiły się doniesienia o zainteresowaniu jego osobą ze strony Chelsea. Media informowały, że londyński klub jest w stanie zapłacić za Polaka aż 11 milionów euro, co wydawało się kwotą nierealną.
Ede do Anglii nie trafił, ale i tak zmienił ligę na zdecydowanie mocniejszą. Z Motoru Lublin przeszedł do Deportivo La Coruna, które po wielu latach wróciło do La Liga. Beniaminek ligi hiszpańskiej będzie bił się w tym sezonie o utrzymanie, a pomóc ma w tym właśnie Ede. Młodzieżowy reprezentant Polski szybko wywalczył miejsce w podstawowym składzie Deportivo.
Bright Ede z udanym debiutem. Trenował w tym samym klubie co Lewandowski
19-latek zagrał m.in. w sparingu przeciwko Realowi Madryt, a także zadebiutował w La Liga. Ede zanotował 90 minut w zremisowanym starciu z Elche. Zawodnik zebrał za swój występ pozytywne oceny i niewykluczone, że jego pozycja na środku obrony Deportivo ugruntuje się na dłużej. A o tym, że Ede od najmłodszych lat pokazywał talent do piłki, opowiedzieli w rozmowie z WP SportoweFakty przedstawiciele Delty Warszawa, klubu w którym wychował się 19-latek.
"Od razu daliśmy go do starszego rocznika. Nie dlatego, że był duży, ale dlatego, że był dobry. Myślę, że to, że był młodszym, zawsze musiał gonić, ukształtowało go jako piłkarza" - powiedział prezes Delty, Andrzej Trzeciakowski. Warto przypomnieć, że w tym klubie w młodych latach trenował również Robert Lewandowski. Jak stwierdził Trzeciakowski, i po napastniku i po obrońcy było widać, że mają talent. "Wie pan, trudno to określić. Tak samo jak był u nas Robert Lewandowski, wszyscy wiedzieli, że zajdzie daleko. Ale nikt nie mógł mieć pojęcia, że aż tak daleko. I z Brightem to samo" - ocenił.
"Talent, świetne ruchy, technika i dużo pracy. Materiał na piłkarza. Ale że trafi do La Ligi? Kto by to przewidział. Zobaczymy, co dalej. Ale jestem dobrej myśli. To bardzo świadomy chłopak" - dodał Trzeciakowski. W Delcie są dumni z postępów Ede. Być może w niedalekiej przyszłości obrońca będzie miał okazję wystąpić przeciwko największym zespołom w La Liga, jak choćby Barcelonie. Niewykluczone, że w stolicy Katalonii szybko usłyszą o kolejnym, zdolnym, polskim piłkarzu, czego wychowawcy Ede na pewno by sobie życzyli.
Zobacz również:

















