Tyle trzeba zapłacić, aby zobaczyć Lewandowskiego na Camp Nou. Hiszpanie grzmią
W poniedziałek władze La Liga ogłosiły, że spotkanie Barcelony z Realem Madryt w 35. kolejce La Liga odbędzie się 10 maja o godz. 21:00. Kataloński klub udostępnił ceny biletów, jakie można wykupić na remontowanym Camp Nou. Ile trzeba zapłacić, aby na żywo obejrzeć Roberta Lewandowskiego i jego kolegów w akcji? "Kwoty te, nieosiągalne dla zdecydowanej większości, ponownie otwierają dyskusję na temat bariery finansowej, która powstrzymuje lokalnych kibiców" - komentują tamtejsze media.

Zarówno Barcelonie, jak i Realowi Madryt pozostała już tylko rywalizacja na krajowym podwórku. Ostatnio hiszpańscy hegemoni pożegnali się z Ligą Mistrzów. W dwumeczu drużyna Hansiego Flicka przegrała z Atletico Madryt, natomiast "Królewscy" musieli uznać wyższość Bayernu Monachium.
Obecnie sytuacja w tabeli La Liga prezentuje się następująco: Katalończycy, którzy bronią mistrzostwa, są liderami z 79 punktami na koncie. Drugi Real na ten moment zebrał o dziewięć oczek mniej. Oba zespoły mają po 31 rozegranych spotkań. Do końca sezonu pozostało siedem kolejek.
Oto ceny biletów na El Clasico. Hiszpanie grzmią. To 44% najniższej krajowej w Polsce
I w 35. z nich Barcelona na Camp Nou zmierzy się z "Los Blancos". W poniedziałek władze ligi ogłosiły, że "El Clasico" zostanie rozegrane w niedzielę 10 maja o godz. 21:00. Już teraz na to spotkanie zęby ostrzą sobie kibice z całego świata.
Zapewne część z nich marzy, aby na żywo zobaczyć zmagania dwóch legendarnych drużyn. W tym celu należy zaopatrzyć się w bilety na majowe wydarzenie, które - łagodnie mówiąc - nie należą do najtańszych.
Klub Joana Laporty opublikował ceny wejściówek, które skomentował dziennik "Sport". Kwoty prezentują się następująco: W zależności od miejsca stadionu, najtańsze bilety w jego drugim narożniku kosztują 499 euro. W narożniku pierwszym już powyżej 599 euro. W pozostałych miejscach ceny oscylują w granicach 749 euro - 799 euro na pierwszej trybunie. Są też bilety VIP. Ich kwoty zaczynają się od 1750 euro w standardowej wersji, natomiast Premium VIP do 2250 euro.
Dla porównania 499 euro, czyli kwota najtańszej z wejściówek, to około 44 proc. minimalnej pensji (brutto) w Polsce.
"Liczby te wywołały falę krytyki w mediach społecznościowych. Wielu użytkowników określa te ceny jako "wygórowane" i zarzuca, że takie opłaty zniechęcają kibiców do odwiedzania własnego stadionu. Kwoty te, nieosiągalne dla zdecydowanej większości, ponownie otwierają dyskusję na temat bariery finansowej, która powstrzymuje lokalnych kibiców" - pisze "Sport".














