Trzęsienie ziemi w Realu Madryt. Szokujące odejście, Mbappe już wie. Jest komunikat
Real Madryt do Arabii Saudyjskiej na Superpuchar Hiszpanii leciał ze świadomością, że przyszłość Xabiego Alonso stoi pod znakiem zapytania. "Królewscy" finał przegrali, ale hiszpańska prasa przekonywała, że pozycja Hiszpana pozostaje niezagrożona. Po mniej niż dobie Real Madryt wypuścił w tej sprawie oficjalny, szokujący dla wielu komunikat o rozstaniu z trenerem. Chwilę później pojawiły się kulisy odejścia Alonso z hiszpańskiego klubu.

Xabi Alonso swój czas trenerski w Realu Madryt rozpoczął od wyjazdu na Klubowe Mistrzostwa Świata, które rozgrywane były między sezonami. Hiszpan na tym turnieju wykonał pracę, która dawała kibicom i włodarzom "Królewskich" sporo nadziei na to, że jego projekt ma dużo sensu.
Początek sezonu 2025/2026 również zdawała się napawać optymizmem w kontekście przyszłości drużyny z byłym pomocnikiem na ławce trenerskiej. Wszystko zaczęło się zmieniać najpierw po dotkliwej porażce z Atletico Madryt w ligowych derbach, ale wówczas Alonso poradził sobie z małym kryzysem.
Xabi Alonso już nie jest trenerem Realu Madryt
Nie był jednak w stanie zrobić tego, gdy przyszły nieudane mecze, remisy i porażki w okresie listopadowo-grudniowym. Stracił całą przewagę wypracowaną w La Liga, a ultimatum dla Hiszpana miał być wyjazd na Superpuchar Hiszpanii do Arabii Saudyjskiej, który traktowany był jako finał pierwszej części sezonu.
"Los Blancos" w Arabii poradzili sobie mocno średnio. Udało im się awansować do finału, ale słowo "udało" jest tu użyte nie bez przypadku, bo nie był to przekonujący występ Realu. W finale czekała już FC Barcelona, która z tygodnia na tydzień zdawała się rozpędzać, a w półfinale zdemolowała Athletic Bilbao.
To piłkarze Hansiego Flicka byli faworytami do wywiezienia trofeum, ale El Clasico rządzi się swoimi prawami. Ostatecznie faktycznie Barcelona wygrała 3:2 i jest to wynik zasłużony, choć Real miał sytuacje, które mogłyby, a może wręcz, powinny odwrócić końcowy rezultat.
Hiszpańskie media przekonywały, że ten występ pozwolił Xabiemu zachować swoją posadę. Przekonywały o tym "AS", "The Athletic" oraz radio "COPE". Nie minęło nawet kilkanaście godzin od opublikowanych artykułów, a Real Madryt wypuścił oficjalny komunikat, z którego dowiedzieliśmy się o rozstaniu z Alonso.
"Real Madryt informuje, że za obopólnym porozumieniem klubu oraz Xabiego Alonso podjęto decyzję o zakończeniu jego etapu pracy jako trenera pierwszego zespołu. Xabi Alonso zawsze będzie cieszył się sympatią i uznaniem całego madridismo, ponieważ jest legendą Realu Madryt i przez cały czas reprezentował wartości naszego klubu" - czytamy.
Media: Nie zwolnienie, a dymisja. Oto powody odejścia
Od razu po komunikacie wypuszczonym przez "Królewskich" hiszpańskie media rozgrzane zostały do czerwoności, w poszukiwaniu przyczyn tej szokującej decyzji. Madrycki "AS" przekonuje, że 44-latek z Tolosy sam podał się do dymisji, a nie został zwolniony przez klub ze stolicy.
Powodem miało być narastające zmęczenie trudnymi warunkami pracy. "Zespół, nawet przy odpowiednim nastawieniu - co było jednym z najbardziej uporczywych zarzutów - nie funkcjonował. Odczuwało się, że ryzyko po prostu się nie opłaciło. Być może dlatego, że nie był to odpowiedni moment; być może z powodu tak wielu niewiadomych" - czytamy.
Nie od dziś wiadomo, a hiszpańskie media informowały o tym wiele razy, że relacje Alonso i Viniciusa, czyli jednej z największych gwiazd zespołu, są trudne. Fabrizio Romano podał, że już podczas Klubowych Mistrzostw Świata, a więc na samym początku współpracy, piłkarze nie zgadzali się z pomysłami Baska.
W pamięci zostaną głównie dwie sceny: Jak Vinicius publicznie wyraził swoją dezaprobatę wobec zmiany w El Clasico i jak Kylian Mbappe odmówił Alonso zrobienia szpaleru po przegranym finale z Barceloną. Oba te zachowania były "zamachem" na autorytet trenera Realu Madryt.
"Xabi Alonso udał się do Valdebebas i spotkał się z zarządem klubu. Sam trener wyraził zmęczenie sytuacją. Klub wyraził również swoje dobrze znane wątpliwości co do jego projektu. Spotkanie zakończyło się wspólnym wnioskiem: obopólnym porozumieniem w sprawie zakończenia współpracy" - dodano.
Xabi prowadził Real w 34 spotkaniach. Wygrał 24 z nich, zremisował czterokrotnie i sześć razy musiał przełknąć gorycz porażki. Średnio zdobywał 2,24 punktu na mecz. Najlepszym strzelcem jego kadencji został bezapelacyjnie Kylian Mbappe. Mówiło się także o konfliktach w szatni.











