W sezonie 2024/25 Vinicius Junior był cieniem piłkarza, który zachwycał niemal cały piłkarski świat w poprzedniej kampanii, a nawet otarł się o Złotą Piłkę. Choć liczby wciąż się zgadzały, Brazylijczyk w wielu ważnych spotkaniach znikał. W opinii wielu spowodowane to było przybyciem do Madrytu Kyliana Mbappe.
Vinicius obniżył loty. Kylian Mbappe nowym liderem Realu Madryt
To Francuz w ubiegłym sezonie wyrósł na lidera "Królewskich" i był piłkarzem zdecydowanie dużo bardziej decydującym, względem skrzydłowego "Canarinhos". Prawdopodobnie również z tego względu jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać plotki o potencjalnym odejściu "Viniego".
Ter Stegen przesadził, wrze w Barcelonie. Szczęsny nie mógł tego przewidzieć
Zainteresowanie 25-latkiem od dłuższego czasu wykazują kluby z Arabii Saudyjskiej, które byłyby gotowe uczynić go najlepiej zarabiającym piłkarzem globu. Do tej pory taki scenariusz traktowany był mimo wszystko w kategorii science-fiction. Najnowsze ustalenia hiszpańskich mediów rzucają nowe światło na przyszłość Viniciusa Juniora.
Real Madryt od dłuższego czasu negocjuje z Brazylijczykiem przedłużenie kontraktu. Ten wygasa wraz z końcem czerwca 2027 roku. Piłkarz postawił jednak zaporowe warunki. Dziennikarz Francisco Jose Delgado ustalił, że zażądał on pensji na poziomie Mbappe, co stanowi swego rodzaju dowód, że Vini wpadł w lekki kompleks Francuza.
Real Madryt ma dość Viniciusa. Brazylijczyk odejdzie?
Władze "Los Blancos" nie zamierzają się uginać. Ba, jeśli skrzydłowy nie zmieni stanowiska, gotowi są nawet się z nim rozstać. Rezygnacja ze skrzydłowego zdecydowanie doprowadziłaby w Madrycie do niemałego trzęsienia ziemi. To także jasna wiadomość dla Kyliana Mbappe - "jesteś liderem".
Vinicius zażądał od Realu pensji na poziomie Mbappé, co stało się głównym powodem impasu w negocjacjach. Choć rozmowy mają zostać wznowione w trakcie sezonu, klub nie zamierza spełniać tak wygórowanych oczekiwań. Real spróbuje zaproponować ofertę niwelującą różnicę w zarobkach, ale jeśli nie uda się dojść do porozumienia, nie wyklucza sprzedaży Brazylijczyka za astronomiczną kwotę.
W tej sytuacji coraz głośniej mówi się o zakusach Realu Madryt względem Erlinga Haalanda. Sprowadzenie na Estadio Santiago Bernabeu Norwega pozostaje cichym marzeniem Florentino Pereza.













