Trzęsienie ziemi w Realu, Arbeloa zwołał pilne spotkanie. Apel także do Mbappe i Viniciusa
Ostatnie tygodnie dla Realu Madryt były wręcz koszmarne. "Królewscy" odpadli z Ligi Mistrzów, a za sprawą serii wpadek w La Liga na dobrą sprawę "wypisali się" z walki o mistrzostwo Hiszpanii. Po rywalizacji z Bayernem Monachium Alvaro Arbeloa nie wytrzymał i zwołał pilne zebranie w Madrycie. Wezwał przy tym także Viniciusa Juniora i Kyliana Mbappe.

Po pierwszej połowie meczu w Monachium wydawało się, że Real Madryt stać na odrobienie strat i awans do półfinału Ligi Mistrzów kosztem Bayernu. O porażce, zdaniem większości ekspertów przesądziło skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie Eduardo Camavingi.
Camavinga w centrum burzy po odpadnięciu Realu. Koniec marzeń o tytułach
Francuz wyleciał z boiska z czerwoną kartką, która była konsekwencją drugiego napomnienia "żółtkiem". Obejrzał je za przeszkadzanie graczom Bayernu w rozpoczęciu gry od stałego fragmentu - celowo zabrał piłkę, nie chciał jej oddać, a gdy w końcu odrzucił w przeciwną stronę, kompletnie zszokowany odkrył, że sędzia ukarał go po raz drugi w krótkim odstępie czasu.
"Bawarczycy" wygrali ostatecznie 4:3 i awansowali, a Real Madryt stracił szansę na jakiekolwiek trofeum w tym sezonie. Oczywiście zachowuje wciąż matematyczne na mistrzostwo Hiszpanii, jednak przewaga FC Barcelona w postaci 9 punktów na osiem spotkań przed końcem wydaje się nie do odrobienia.
Arbeloa zwołał pilne spotkanie. Stanowczy apel do gwiazd
Przed powrotem do rywalizacji w La Liga w Realu miało dojść do prawdziwego trzęsienia ziemi. Według hiszpańskich dziennikarzy do szatni "Los Blancos" wparował wściekł Florentino Perez, który "oszczędził" jedynie Ardę Gulera, do którego nie miał pretensji.
W efekcie przed meczem ligowym z Deportivo Alaves, Alvaro Arbeloa miał zwołać pilne zebranie. Mario Cortegana przekazał, że trener odbył nieplanowane spotkanie z drużyną na czele z Kylianem Mbappe i Viniciusem Juniorem i zaapelował do piłkarzy o większe zaangażowanie i profesjonalizm do końca sezonu.
Na spotkaniu przemówił także kapitan - Dani Carvajal, który stanął za trenerem i postarał się, by jego słowa wybrzmiały jeszcze mocniej. Mbappe i Vinicius nie mieli wyboru - zostali zobligowani do stawienia się na spotkaniu, wysłuchaniu wielu cierpkich słów, a w oczach kibiców powinni mocniej się do nich zastosować.
Zaangażowanie reprezentanta Francji, zwłaszcza w defensywę wielokrotnie na przestrzeni obecnej kampanii było kwestionowane. Sporo zarzutów fani formują także pod adresem Viniciusa, który jest wyraźnie pod formą.















