Trener potwierdza, kluczowe wieści dla Pajor. Na ten moment czekała cała Barcelona
W ostatnich dniach FC Barcelona Femeni sprawiła swoim sympatykom niemiłą niespodziankę, remisując pierwszy półfinałowy mecz tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. Na ich szczęście, rewanżowe starcie z Bayernem Ewa Pajor i spółka rozegrają przed własną publicznością. Dodatkowo, trener katalońskiej ekipy zapowiedział głośny powrót, na który od miesięcy czekała cała Barcelona.

FC Barcelona mknęła dotychczas przez kolejne fazy Ligi Mistrzyń niczym przysłowiowy taran. Bez większych problemów Ewa Pajor i spółka przebrnęły przez fazę zasadniczą rywalizacji. Na etapie pucharowym zafundowały natomiast dantejskie sceny swoim odwiecznym rywalkom - piłkarkom Realu Madryt.
To zwycięstwo otworzyło podopiecznym Pere Romeu drogę do półfinału rozgrywek, gdzie katalońskie zawodniczki trafiły na Bayern Monachium. Na papierze, to one były faworytkami tej rywalizacji. Los miał jednak inne plany na pierwsze starcie wymienionych ekip. Po obfitującym w różnorodne emocje meczu Ewa Pajor i spółka powróciły do Hiszpanii z niesatysfakcjonującym wynikiem 1:1.
Wielki powrót na hit LM. Ewa Pajor i spółka z poważnym wzmocnieniem
Rewanżowy mecz między tymi drużynami odbędzie się już 3 maja na ikonicznym Camp Nou. Tym razem to zespół Polki będzie miał przewagę w postaci atutu własnej, bardzo licznej, publiczności.
To jednak nie wszystko. Na kilka dni przed arcyważnym meczem kluczową informację przekazał bowiem wspomniany wcześniej Pere Romeu. W rewanżowym spotkaniu będziemy mogli podziwiać zawodniczkę, na powrót której FC Barcelona czekała od grudnia 2025 roku.
- Pere Romeu potwierdza, że Aitana Bonmati będzie dostępny na niedzielny rewanżowy mecz półfinału UWCL z Bayernem Monachium - taki komunikat pojawił się w hiszpańskich mediach.
Trzykrotna laureatka Złotej Piłki nabawiła się poważnej kontuzji podczas treningu. Bonmati doznała złamania lewej kości strzałkowej, co wykluczyło ją z gry na bardzo długi czas. Teraz jednak będzie ona mogła wspomóc swoje koleżanki w absolutnie kluczowym momencie sezonu.
Dla Barcelony zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń to sprawa najwyższej wagi. W poprzednim sezonie "Duma Katalonii" dotarła aż do finału rozgrywek, gdzie sensacyjnie przegrała z Arsenalem (0:1). Tym razem zawodniczki Pere Romeu będą chciały sięgnąć po upragnione trofeum. To również bardzo ważna kwestia dla Ewy Pajor, na której od niemal 10 lat ciąży swego rodzaju klątwa.












