Totalny zamęt w Barcelonie. Nagły zwrot akcji. Polacy opuszczają Hiszpanię
Wystarczyły niespełna 24 godziny, by przedsezonowe plany Barcelony z gruzów zostały przywrócone do całkiem realnych kształtów. Mistrzowie Hiszpanii najpierw odwołali planowy wylot na tournee do Azji, by potem na gwałt szukać personelu pokładowego do czekającego na lotnisku samolotu. Ostatecznie wyprawa została przesunięta na piątek. Jak informują hiszpańskie media, "pożar" ugasił prezes Joan Laporta.

Wylot do Azji zaplanowany był na czwartek. Dzień wcześniej Barcelona poinformowała w komunikacie, że plany uległy zmianie. Wyprawa została odwołana. Powodem takiej decyzji było niedotrzymanie warunków umowy przez jednego z promotorów azjatyckiego tournee.
"Klub rozważy zmianę terminu rozegrania południowokoreańskiej części letniego tournee, podczas którego zaplanowano dwa mecze - z FC Seoul (31 lipca) i Daegu FC (4 sierpnia) - pod warunkiem spełnienia określonych warunków przez promotora. Jeśli warunki te zostaną spełnione, klub uda się do Korei Południowej w najbliższych dniach" - to fragment komunikatu.
Lewandowski i Szczęsny zszokowani, ich reakcja mówi wszystko. Barcelona przekazała wieści
Joan Laporta wkracza do akcji. Efekt? Barcelona leci na mecz z Vissel Kobe
Wydawało się, że niedzielna potyczka z japońskim Vissel Kobe została "skasowana" na dobre. Do akcji wkroczył jednak prezes Joan Laporta. Wykorzystując prywatne kontakty, w niespełna dobę poukładał kwestie finansowe i zarządził wylot do Japonii.
W czwartek samolot czekał na drużynę na lotnisku El Prat. Sęk w tym, że pojawił się problem ze skompletowaniem załogi. Zgodnie z przepisami członkowie personelu pokładowego muszą mieć zapewniony minimalny czas odpoczynku.
W tej sytuacji wylot przełożono na piątek. Mistrzowie Hiszpanii powinni wylecieć do Kraju Kwitnącej Wiśni o godz. 11:00. Mecz z Vissel Kobe odbędzie się zgodnie z planem.
"Mundo Deportivo" donosi, że Barcelona zainkasowała już 75 proc. z 15 mln euro, jakie wynegocjowała za udział w trzech potyczkach towarzyskich. Zburzenie harmonogramu tournee byłoby zatem mocno kłopotliwe nie tylko w aspekcie sportowym. Teraz wszystko wskazuje na to, że klubowy budżet na całym zamieszaniu ostatecznie nie ucierpi.
W wyjazdowej kadrze "Blaugrany" znajdą się Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Ten drugi jest gotów, by zza linii bocznej obserwować popisy Joana Garcii, który w nowym sezonie ma być bramkarzem pierwszego wyboru. Z kolei "Lewy" liczy na szybkie nawiązanie współpracy z powitanym wczoraj w zespole Marcusem Rashfordem.













