To się nie mieści w głowie. Tylko tyle Szczęsny zarabia w Barcelonie. Mniej od rezerwowych
Wojciech Szczęsny stał się jednym z absolutnych filarów Barcelony Hansiego Flicka, a powtórki i obrazki z jego fantastycznych interwencji często stają się w sieci viralami. Mimo że to od niego obecnie szkoleniowiec rozpoczyna ustalanie składu na mecz, Polak jest jednym z najgorzej zarabiających zawodników w ekipie "Dumy Katalonii". Nie dość, że większe gaże od niego mają Inaki Pena i Marc-Andre ter Stegen, to większe pieniądze inkasują nawet rezerwowi.

Był jednym z bohaterów meczu. Kolejne czyste konto. [...]. Bardzo dobra gra nogami. Zapewnia niezaprzeczalne poczucie bezpieczeństwa w polu karnym" - tak pisali o Wojciechu Szczęsny dziennikarze hiszpańskiego portalu "as.com" po spotkaniu z Leganes. FC Barcelona triumfowała w sobotę 1:0, a MVP został wybrany właśnie polski golkiper.
Szczęsny bohaterem Barcelony. Hiszpanie aż pieją z zachwytu
Szczęsny podtrzymał tym samym passę kolejnych meczów bez porażki w barwach "Dumy Katalonii" i idzie po rekordy. Już teraz zaliczył najwięcej spotkań z rzędu bez porażki od czasu podpisania kontraktu ze wszystkich bramkarzy w historii Barcy. Do wyprzedzenia ma jeszcze kilku zawodników, na czele z Franceskiem Fabregasem.
Wielokrotnie chwalił go trener, uwielbiają kibice, a konkurent do gry w bramce - Marc-Andre ter Stegen ma pełne prawo niepokoić się o swoją przyszłość. Mimo że Szczęsny stał się jednym z liderów Barcelony, jest jednocześnie jednym z najsłabiej zarabiających w niej piłkarzy. Z czego wynika ta dysproporcja?
FC Barcelona. Szczęsny jednym z najgorzej opłacanych piłkarzy. Z czego to wynika?
FC Barcelona zgłosiła się do Polaka wobec poważnej kontuzji Ter Stegena. 34-latek postanowił wrócić z piłkarskiej emerytury, ale w zamyśle był sprowadzany w roli zmiennika dla Inakiego Peni. "Blaugrana" nie mogła pozwolić sobie na zaproponowanie mu wysokiej gaży z uwagi na swoje ograniczenia budżetowe, a także limit płac, narzucony jej przez La Liga.
Były bramkarz Juventusu bez wahania zgodził się podpisać kontrakt gwarantujący mu zarobki na poziomie około 3 milionów euro brutto za sezon, co daje jakieś 1,5 miliona "na rękę". Ponadto zawarto z nim umowę krótkoterminową, a przy takowych rzadko zdarza się, aby oferować piłkarzom bardzo wysokie zarobki.
Klub jest zdecydowany na przedłużenie kontraktu Szczęsnego, a za takim scenariuszem optuje także sam Polak. Wówczas z pewnością wzrośnie jego gaża. Nie zmienia to faktu, że aktualna, na tle kolegów z Barcelony wygląda dość kuriozalnie. Zwłaszcza, że więcej od niego zarabia Inaki Pena. Nie mówiąc już o Ter Stegenie.
Który piłkarz Barcelony zarabia najwięcej? Szczęsny na szarym końcu
Według danych ujawnionych przez Jose Alvareza Hayę z katalońskiego "Sportu" w 2024 roku, najlepiej opłacanym piłkarzem w Barcelonie jest oczywiście Robert Lewandowski. Zgodnie z wiedzą dziennikarza zarabia on około 33,330 mln euro brutto za rok gry. Za Polakiem znajduje się Frenkie de Jong z gażą na poziomie 19 milionów euro, a na trzecim miejscu podium Ronald Araujo (15 mln euro). Tuż za podium uplasował się Ansu Fati, który rozegrał w tym sezonie zaledwie 191 minut (13,950 mln). Dalsze miejsca zajmują Jules Kounde (13,550 mln), Pedri (13 mln) i Raphinha (12,5 mln).
Prawdopodobnie dopiero na 15. miejscu, pod względem zarobków plasuje się Wojciech Szczęsny. Mniej od niego zarabiają piłkarze, którzy niedawno zostali awansowani z drużyny rezerw - Gerard Martin, Hector Fort, czy Pablo Torre, a także Lamine Yamal, który nie przedłużył jeszcze umowy z Barcą. Przed zakończeniem sezonu były reprezentant Polski ma otrzymać propozycję przedłużenia umowy na zasadzie 1+1. Nie ujawniono jednak, o ile mogą wzrosnąć jego zarobki.















