To koniec. Czarny scenariusz. Barcelona ostatecznie potwierdza
Co z Laminem Yamalem? To pytanie stało się tematem numer jeden po środowym meczu FC Barcelona z Celtą Vigo (1:0). Wiemy już, co ze zdrowiem genialnego 18-latka. Klub wydał w tej sprawie oficjalny komunikat, który potwierdził czarny scenariusz. A mimo to sam zawodnik i tak może odetchnąć z ulgą, bo wszystko mogło zakończyć się dla niego jeszcze gorzej.

Zwycięstwo z Celtą Vigo było dla Barcelony niezwykle cenne. Pozwoliło jej bowiem zachować dziewięciopunktową przewagę nad Realem Madryt na sześć kolejek przed końcem sezonu. To sprawia, że podopieczni trenera Hansiego Flicka zdają się pędzić autostradą wiodącą w stronę obrony tytułu.
Ale po wczorajszej wiktorii na Camp Nou od samego rana słychać było raczej syreny alarmowe, a nie pomruki zadowolenia. Wszystko ze względu na problemy zdrowotne, jakich nabawił się Lamine Yamal. To właśnie 18-latek zdobył jedyną bramkę we wczorajszym spotkaniu, skutecznie egzekwując rzut karny. Ale przy oddawaniu strzału doznał urazu. Pozostało pytanie, jak poważne będą jego konsekwencje.
Wstępne predykcje hiszpańskich ekspertów mówiły o tym, że absencja Hiszpana potrwa kilka tygodni, co może oznaczać, że właśnie nastąpił dla niego koniec sezonu. Tę diagnozę potwierdziła teraz FC Barcelona, wydając oficjalny komunikat.
Lamine Yamal kontuzjowany. Co z Hiszpanem? FC Barcelona wydała komunikat
"Duma Katalonii" ogłosiła, że przeprowadzone testy wykazały uraz mięśnia dwugłowego uda w lewej nodze, przez co Lamine Yamal nie wystąpi już w tej kampanii w klubowym trykocie.
- Zawodnik zostanie poddany leczeniu zachowawczemu. Lamine Yamal przegapi pozostałą część sezonu, ale przewiduje się, że będzie dostępny na mistrzostwa świata - przekazała Barcelona.
I właśnie dlatego Lamine Yamal może odetchnąć z ulgą, bo przed informacją ze strony klubu nie brakowało głosów mówiących o tym, że jego występ na mundialu stoi pod znakiem zapytania.








