To jednak nie plotki. Zostali wyrzuceni z MŚ. Kolejny piłkarz opuszcza giganta
Denzel Dumfries został piłkarzem Realu Madryt. Defensor reprezentacji Holandii związał się z nowym klubem niespełna tydzień po odpadnięciu "Oranje" z finałów MŚ. Po pięciu latach gry żegna się z Interem Mediolan. Podpisany przez niego właśnie kontrakt zachowuje ważność do 30 czerwca 2030 roku. Transakcję sfinalizowano po uruchomieniu klauzuli odstępnego w wysokości 20 mln euro.

Jose Mourinho krok po kroku buduje Real Madryt, który ma odzyskać prymat w Hiszpanii i na arenie międzynarodowej. Portugalski szkoleniowiec tego lata sprowadził do zespołu już czterech markowych zawodników. Piłkarzami "Los Blancos" zostali Marc Cucurella, Bernardo Silva, Ibrahima Konate i - to najnowszy nabytek - Denzel Dumfries.
O angażu Holendra informowano już na początku czerwca. Tyle że nieoficjalnie. On sam nie potwierdzał spekulacji. Niedzielny komunikat Realu zamyka temat definitywnie.
Real Madryt zbroi się na potęgę. Cztery nazwiska "odhaczone". Ale Mourinho nie zamierza na tym poprzestać
Dumfries minionej wiosny skończył 30 lat. Ostatnie pięć sezonów spędził w Interze Mediolan. Zdobył dwa tytuły mistrza Włoch i trzykrotnie triumfował w Coppa Italia.
W tym czasie dla ekipy z Lombardii rozegrał w sumie 207 spotkań, zdobył 27 bramek i zanotował 28 asyst. Przez wielu uważany jest za jednego z najlepszych prawych obrońców/wahadłowych świata. Skuteczny w defensywie i pod bramką rywala - w Madrycie liczą, że potwierdzi ten walor również po zmianie klubowych barw.
Wartość rynkowa Dumfriesa szacowana jest na 25 mln euro. "Królewscy" kupili go za 20 mln i mogą sobie gratulować dobrego interesu. Transakcja została przeprowadzona po aktywacji klauzuli odstępnego.
Jeszcze w tym tygodniu rosły defensor grał w 1/16 finału MŚ. "Pomarańczowi" pożegnali się z turniejem po porażce z Marokiem. Losy spotkania rozstrzygnęła seria rzutów karnych.
Dumfries jest drugim holenderskim obrońcą, który zaraz po powrocie z mundialu podpisał kontrakt z nowym pracodawcą. Dwa dni wcześniej uczynił to Nathan Ake. Rozstał się z Manchesterem City, przyjmując ofertę Fenerbahce Stambuł. Szerzej o tym piszemy TUTAJ.













