Problemy finansowe FC Barcelony, z którymi klub nieprzerwanie zmaga się od lat, sprawiają, że ekipa z Katalonii nie może być przesadnie aktywna na rynku transferowym, a wielu topowych graczy odrzuca możliwość przenosin do "Barcy" w obawie o brak rejestracji i możliwości gry.
Nie jest tajemnicą, że wpływ na kondycję klubu mają także wysokie pensje poszczególnych zawodników i Barcelona najpewniej pozbyła się takiego ciężaru, tym bardziej że, nie brakuje chętnych na gwiazdy "Blaugrany". Okazuje się, że jeden z problemów klubu może niebawem rozwiązać się sam.
"Bądź cicho, siedź na tyłku". Boniek z apelem do polskiego piłkarza. Ostro
To koniec kariery w Barcelonie. Nie będzie kolejnej umowy, sensacyjne odejście
Mowa tu o Andreasie Christensenie, który dołączył do Barcelony w 2022 roku, przechodząc z Chelsea na zasadzie wolnego transferu. Za kilka miesięcy może on odejść również za darmo.
Informacje na ten temat podała hiszpańska "Marca". Duński obrońca nie znajduje się na szczycie listy priorytetów zarządu klubu i wiele wskazuje na to, że "Barca" pozwoli, aby jego kontrakt dobiegł końca.
- Deco od roku odnawia kontrakty ze wszystkimi swoimi kluczowymi zawodnikami i obecnie prowadzi negocjacje tylko z dwoma, ale nie osiągnięto jeszcze porozumienia: Frenkie de Jongiem i Erikiem Garcią. Z tym pierwszym porozumienie wydaje się bliskie - Laporta zapowiadał to już podczas gali Złotej Piłki - natomiast z środkowym obrońcą wciąż pozostaje wiele do ustalenia - czytamy na łamach portalu.
Frenkie de Jong oraz Eric Garcia to dwóch z czterech zawodników, którym po sezonie 2025/2026 kończy się umowa. Kolejna dwójka to oczywiście Andreas Christensen i Robert Lewandowski. Polak chciałby zostać na kolejny rok w Barcelonie, ale jego usługami mocno zainteresowany jest AC Milan.
Duńczyk z kolei raczej nie ma co liczyć na przedłużenie umowy. Obecnie inkasuje on 9 mln euro rocznie, a w umowie zagwarantowane ma jeszcze 4 mln euro bonusów. Gaża w wysokości 9-13 mln euro rocznie to ogromne obciążenie dla Barcelony.














