Ter Stegen poza Barceloną, Romano ujawnił kulisy. Tak Szczęsny stracił rywala
W drugiej połowie stycznia doszło wreszcie do przełomu ws. Marca-Andre ter Stegena - niemiecki golkiper, który w ostatnim czasie mocno stracił na znaczeniu w hierarchii bramkarzy FC Barcelona, koniec końców udał się na wypożyczenie do Girony, choć przecież pierwotnie wcale nie planował ruszać się ze stolicy Katalonii. Jedna decyzja klubu wywróciła mimo wszystko tok myślenia 33-latka o 180 stopni - szczegóły przedstawił tu Fabrizio Romano.

W połowie grudnia ubiegłego roku Marc-Andre ter Stegen - po wielu miesiącach leczenia kontuzji pleców - otrzymał w końcu zielone światło na grę i na pełne 90 minut stanął w bramce FC Barcelona w starciu z Guadalajarą w Pucharze Króla.
Jak się okazuje to będzie jego jedyny występ w barwach "Blaugrany" w kampanii 25/26 - Niemiec bowiem do końca bieżącego sezonu został wypożyczony do Girony. Kilka ciekawych szczegółów związanych z tym faktem przedstawił specjalista od rynku transferowego, Fabrizio Romano, który był gościem programu "Okno transferowe" na kanale "Meczyki".
Ter Stegen zmienił zdanie ws. przenosin z Barcelony. Jeden aspekt był kluczowy
"Na początku sezonu Ter Stegen nie myślał o odejściu na wypożyczeniu, ale przybycie Joana Garcii zmieniło sytuację" - stwierdził wprost dziennikarz (cytat za materiałem Mateusza Jankowskiego w serwisie Meczyki.pl). Zarząd klubu zresztą od początku nie ukrywał, że zależy mu na odmłodzeniu pozycji "jedynki", a wsparciem dla Garcii w roli bardziej doświadczonego kolegi po fachu miał być i tak Wojciech Szczęsny.
To jest wypożyczenie bez opcji wykupu, więc golkiper latem wróci do Barcelony. Wtedy obie strony poszukają nowego rozwiązania, ponieważ myślę, że to może być koniec Ter Stegena w Barcelonie
Tym samym zapowiada się na to, że przygoda Niemca w jednym z najbardziej utytułowanych zespołów na świecie dobiegnie ostatecznie końca po 12 latach - "MAtS" związał się bowiem z Barceloną w 2014 roku, przechodząc do hiszpańskiego potentata z Borussii Moenchengladbach.
Włoski dziennikarz wspomniał o jeszcze jednym istotnym aspekcie, który mimo wszystko motywował bramkarza do zmiany - kwestia utrzymania przez niego pozycji w niemieckiej kadrze, co bez dwóch zdań jest skorelowane z liczbą minut spędzanych na boisku w rozgrywkach klubowych. "Pozostaje pierwszą opcją dla selekcjonera Juliana Nagelsmanna (na MŚ 2026 - dop. red.), więc dlatego doszło do tego wypożyczenia" - orzekł Romano.
Marc-Andre ter Stegen rozpoczyna walkę o uznanie w Gironie. Szansa na debiut już niedługo
Marc-Andre ter Stegen szansę na debiut w barwach Girony będzie mieć 26 stycznia, kiedy to "Blanc-i-Vermells" zmierzą się w lidze z Getafe. Należy jednak nadmienić, że przecież nie od razu może on być w stanie wskoczyć w miejsce Paulo Gazzanigi, dotychczas pewniaka w układance trenera Michela.
Nie można też zapomnieć tu o jeszcze jednym intrygującym fakcie - przed Gironą cały czas pozostaje jeden mecz w Primera Division przeciwko "Barcy", zaplanowany na 15 lutego. Szansa, że "MAtS" wystąpi wówczas przeciwko "Dumie Katalonii" jest bardzo niska, ale nie zerowa.












