Ter Stegen ledwo odszedł i tak wypalił o Flicku. Tych słów nie cofnie. Nerwy puściły
Po raz pierwszy od 2014 roku zobaczymy Marca-Andre ter Stegena w barwach nowego zespołu. W czwartek niemiecki bramkarz został zaprezentowany jako zawodnik Girony, w której będzie występował co najmniej do końca obecnego sezonu. Na konferencji prasowej ter Stegen był zasypywany pytaniami przez dziennikarzy. Nie zabrakło rzecz jasna wątku związanego z odejściem z FC Barcelona. Zawodnik zdradził, jak podszedł do decyzji Hansiego Flicka.

Długo trwały dywagacje dotyczące Marca-Andre ter Stegena i jego najbliższej przyszłości. Zawodnik, który przez ponad dekadę był podstawowym zawodnikiem FC Barcelona i jedną z najważniejszych postaci tej ekipy, w ciągu kilku miesięcy stracił pozycję numer jeden i spadł do roli nawet trzeciego bramkarza. Za Joana Garcię i Wojciecha Szczęsnego. Było jasne, że taka sytuacja ter Stegenowi odpowiadać nie będzie.
Nie brakowało jednak sygnałów ze stolicy Katalonii mówiących o tym, że reprezentant Niemiec będzie chciał zostać w "Blaugranie" i powalczyć o miejsce w wyjściowym składzie. I tak pewnym zaskoczeniem było, że ter Stegen znalazł się w wyjściowej jedenastce na mecz Pucharu Króla, w którym Barcelona mierzyła się z Gudalajarą. Wydawało się bowiem, że Hansi Flick da szansę Szczęsnemu.
Ter Stegen wprost o Barcelonie i odejściu z "Dumy Katalonii". Tak powiedział o Garcii
Mimo wszystko jedno spotkanie nie zmieniło położenia ter Stegena, który regularnie lądował na ławce rezerwowych. A ze względu na zbliżające się mistrzostwa świata nie była to sytuacja korzystna dla bramkarza. Dlatego ostatecznie zdecydował się odejść na wypożyczenie i został piłkarzem Girony. W czwartek nastąpiła oficjalna prezentacja niemieckiego zawodnika. Zorganizowano również konferencję prasową z udziałem ter Stegena.
Na tej nie mogło zabraknąć pytań o odejście z FC Barcelona. Niemiec zdradził, co usłyszał od szkoleniowca zespołu. "Po kontuzji chciałem jak najszybciej wrócić na boisku i dałem znać Flickowi, że jestem dostępny. Podjął jednak decyzję, którą uszanowałem" - stwierdził ter Stegen. Dodał jednocześnie, że Garcia prezentuje się w bramce Barcelony znakomicie i ma z nim dobre relacje.
Emocje i nerwy ter Stegenowi nieco puściły, gdy zaczęto mówić o momencie pożegnania z klubem, w którym grał wiele lat. "Było to dla mnie bardzo trudne, wciąż ciężko mi o tym mówić. To prawie 12 lat w Barcelonie, z niezapomnianymi wspomnieniami, które na zawsze zachowam w sercu" - powiedział poruszony bramkarz reprezentacji Niemiec. Na ten moment nie jest jasne, jakie decyzje zapadną po zakończeniu wypożyczenia i czy ter Stegen na dobre odejdzie z Barcelony.
















