Tak trener potraktował Pajor w derbach. To już koniec. Siódmy raz z rzędu
FC Barcelona Femeni to absolutne dominatorki na hiszpańskich boiskach. W środowy wieczór zespół Ewy Pajor rozegrał derbowe spotkanie z Espanyolem. Stawką był nie tylko prestiż, ale także przypieczętowanie mistrzowskiego tytułu na kilka kolejek przed końcem sezonu. Polka całe spotkanie przesiedziała jednak na ławce rezerwowych. Powód był jednoznaczny.

FC Barcelona Femeni pisze niesamowitą historię w tegorocznym sezonie La Liga F. Po 25. kolejkach ma na swoim koncie 72 punkty (24 zwycięstwa i 1 porażka - przyp. red.). Ewa Pajor odgrywa pierwszoplanową rolę w zespole. Z dorobkiem 16 goli jest na drugim miejscu w klasyfikacji strzelczyń. Polka ustępuje jedynie swojej klubowej koleżance - Claudii Pina, która ma na swoim koncie o jeden trafienie więcej.
W środowe popołudnie Barcelona rozegrała prestiżowy pojedynek z lokalnym rywalem - Espanyolem. Jesienią "Duma Katalonii" zwyciężyła 2:0 na własnym stadionie, a teraz także była faworytem. Tym bardziej, że rywalki zza miedzy grają w kratkę. Z dorobkiem 28 "oczek" plasują się na 11. miejscu w tabeli.
Mecz miał także nieco większy ciężar gatunkowy. Trzy punkty dla Barcelony sprawiały, że drużyna mogła się już cieszyć z siódmego z rzędu i jedenastego w historii mistrzostwa Hiszpanii.
Mecz o mistrzostwo Hiszpanii. Pajor na ławce rezerwowych
Trener Pere Romeu w środowym starciu wystawił mocno rezerwowy skład. Pajor, a także największe gwiazdy rozpoczęły spotkanie na ławce rezerwowych. Już w 2. minucie zespół gości miał pierwszą okazję, którą od razu zamienił na gola. 19-letnia Carla Julia Martinez precyzyjnym strzałem zza pola karnego otworzyła wynik spotkania.
Podopieczne Romeu kontrolowały przebieg boiskowych zdarzeń, ale nie forsowały zbytnio tempa. Nieoczekiwane problemy pojawiły się 28 minucie spotkania. Wówczas sędzina - po długiej wideoweryfikacji - wskazała na jedenasty metr, a Laia Balleste zamieniła rzut karny na gola. To nieco podrażniło Barcelonę. Caroline Graham dwie minuty później wyprowadziła swój zespół na ponowne prowadzenie.
Po zmianie stron Barcelona kontynuowała swoją grę. W 56. minucie dokładne dośrodkowanie Martinez wykorzystała Martine Fenger, która klatką piersiową skierowała piłkę do siatki.
Trener Romeu w drugiej połowie postanowił wpuścić na plac gry kilka swoich gwiazd. W 63. minucie pojawiły się Claudia Pina, Alexia Putellas i Patricia Guijarro. Pajor jednak nie otrzymała swojej szansy i całe spotkanie oglądała z pespektywy ławki rezerwowych.
19-letnia Norweżka Fenger była niezwykle skuteczna w polu karnym. W 83. minucie po raz drugi wpisała się na listę strzelczyń, ustalając wynik na 4:1.
Barcelona przypieczętowała mistrzowski tytuł i może teraz skupić się na wygraniu Ligi Mistrzyń. Już w najbliższą sobotę (25 kwietnia) zespół rozegra pierwsze spotkanie półfinałowe z Bayernem Monachium.
Espanyol - FC Barcelona 1:4 (1:2)












