Tajna broń Flicka. Hiszpanie obnażyli największy sekret Barcelony. W tle Lewandowski
FC Barcelona to obecnie 1. ekipa hiszpańskiej La Ligi. Drużyna Hansiego Flicka zdaje się działać niczym dobrze naoliwiona maszyna, gotowa poskromić każdego rywala. Jest kilka czynników, które sprawiają, że "Duma Katalonii" może wchodzić w decydującą fazę sezonu z dużym spokojem. Jeden z nich dotyczy pewnej "tajnej broni", której istnienie zostało obnażone przez hiszpańskich dziennikarzy.

W obecnym sezonie FC Barcelona zaliczała kilka momentów chwały, ale też chwile dość spektakularnego upadku. Mimo to, Hansi Flick i spółka wciąż są w grze o najważniejsze trofea sezonu. Co więcej, na większości frontów wiodą oni obecnie niekwestionowany prym.
W ostatnim czasie Barcelona zaliczyła bardzo okazały zwycięstwo, premiujące ekipę awansem do ćwierćfinału tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. "Duma Katalonii" wciąż utrzymuje także status lidera hiszpańskiej La Ligi, mając 4 punkty przewagi nad Realem Madryt.
Wiele osób zastanawia się, w czym tak naprawdę tkwi sekret sukcesu podopiecznych niemieckiego szkoleniowca. Media z Półwyspu Iberyjskiego postanowiły zdradzić jedną z pilnie strzeżonych tajemnic Hansiego Flicka.
Oto sekret sukcesu Barcelony. W tej kwestii nie mają sobie równych
Kibice katalońskiej ekipy zapewne zdążyli już zauważyć, że jednym z groźniejszych elementów gry w wykonaniu piłkarzy Barcelony są rzuty rożne. Okazuje się, że w tej dziedzinie "Blaugrana" absolutnie nie ma sobie równych na krajowym podwórku.
"Barcelona to nie tylko lider LaLiga, drużyna z największą liczbą zwycięstw i strzelonych bramek... to także król strategii. Niemiecki trener to człowiek metodyczny, który nie pozostawia żadnego aspektu gry przypadkowi. [...]. Przez to Barcelona prowadzi w LaLidze pod względem bramek strzelonych bezpośrednio z rzutów rożnych, z dorobkiem jedenastu. [...]. Drugie miejsce w tym rankingu zajmuje Oviedo z ośmioma bramkami" - piszą hiszpańscy dziennikarze.
Co więcej, golami po stałym fragmencie gry mogło cieszyć się w tym sezonie naprawdę wielu zawodników Barcelony. Na pokaźnej liście znaleźli się: Ferran Torres, Eric Garcia, Ronald Araujo, Jules Kounde, Robert Lewandowski, Lamine Yamal, Pau Cubarsi, Fermin Lopez i Marc Bernal. To tylko pokazuje, jak ważnym elementem gry dla zawodników Barcelony są rzuty rożne.
Ta broń niewątpliwie przyda im się w kluczowej fazie obecnego sezonu. Wspomniana czteropunktowa przewaga wciąż nie zapewnia "Dumie Katalonii" mistrzostwa Hiszpanii. Przy niekorzystnym rozstrzygnięciu kolejnych starć, walko o to trofeum może potrwać aż do ostatniej ligowej kolejki. W Lidze Mistrzów na Flicka i spółkę również czeka niełatwe zadanie. Katalończycy trafili bowiem na Atletico Madryt, a więc zespół, który nie tak dawno temu wyeliminował ich z walki o Puchar Króla.












