Szokujące wieści z Madrytu. Pęknięcie kości. Potwierdziły się przerażające doniesienia
Real Madryt, podobnie jak FC Barcelona, w tym sezonie boryka się z wieloma problemami kadrowymi - szczególnie w formacji defensywnej. Okazało się, że jeden z piłkarzy "Królewskich" doznał kontuzji pęknięcia kości i potrzebowałby około siedmiu lub ośmiu tygodni przerwy, aby odpowiednio się ona zrosła. Podjęto jednak szokującą decyzję. Piłkarz będzie grał, ryzykując dużo powiażniejszym złamaniem.

Sezon 2025/26 wkracza w decydującą fazę, a Real Madryt nadal boryka się z dużymi problemami kadrowymi.
Ferland Mendy, Eder Militao, David Alaba, Antonio Rudiger i Trent Alexander-Arnold - to na ten moment wszyscy obrońcy, z których Alvaro Arbeloa nie może skoczystać przy wyborze składu.
Poza tym Dean Huijsen nie prezentuje wysokiej formy, a na prawej stronie z konieczności gra Federico Valverde. Sytuacja nie jest więc "kolorowa".
Real Madryt podejmuje wielkie ryzyko. Zawodnik będzie grał z pękniętą kością
Okazuje się, że to nie koniec problemów. Według informacji podanych przez dziennik "Marca" Raul Asencio, czyli kolejny obrońca Realu Madryt, ma uraz nogi. Dokładnie chodzi o pęknięcie kości piszczelowej.
W skrócie
- Real Madryt zmaga się z poważnymi problemami kadrowymi w obronie, brakuje kilku kluczowych zawodników.
- Raul Asencio doznał pęknięcia kości piszczelowej, mimo tego zadecydowano o jego występach w kolejnych meczach.
- Ryzyko dalszej gry Asencio może prowadzić do całkowitego złamania nogi i wielomiesięcznej przerwy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W normalnych okolicznościach Raul Asencio zostałby wyłączony z kadry Realu Madryt i spędziłby kilka tygodni na rekonwalescencji. Aby kość odpowiednio się zrosła, zawodnik musiałby poczekać ok. 7-8 tygodni.
Tak się jednak nie stanie. Zapadła bowiem decyzja, że Raul Asencio będzie ryzykował swoim drowiem i zagra w nadchodzących meczach Realu Madryt.
Decyzja jest szokująca i wiąże się z bardzo dużym ryzykiem. Jeśli Raul Asencio nie będzie miał szczęścia, może doznać nawet całkowitego złamania nogi, a to sprawiłoby, że jego przerwa od gry wydłużyłaby się o kilka miesięcy.
Trudno oczekiwać, że w tych okolicznościach Raul Asencio w nadchodzących meczach z Villarreal CF, Benficą, Rayo Vallecano i Valencią rozegra wszystko "od deski do deski".
Alvaro Arbeloa będzie musiał podejmować racjonalne decyzje i do minimum ograniczyć wystąpienie poważniejszej kontuzji u Raula Asencio. Gdyby hiszpański obrońca doznał złamania kości piszczelowej, w tym sezonie już by nie zagrał. A to oznaczałoby dla Realu sportową katastrofę.













