Szokująca deklaracja ws. Szczęsnego, a tu nagła decyzja Barcelony. Ter Stegen skreślony
Deklaracja Marca-Andre ter Stegena, jaka padła przed meczem Niemców z Portugalią mocno poruszyła kibiców Barcelony. Golkiper stwierdził, że na ten moment w przyszłym sezonie bramki "Dumy Katalonii" może strzec on, lub Inaki Pena, całkowicie pomijając Wojciecha Szczęsnego. Pokryło się to niemal w czasie z przełomową decyzją, jaką miał podjąć sztab szkoleniowy względem kapitana. Dziennikarze ujawnili, że Ter Stegen został już skreślony przez Hansiego Flicka.

Dawno już nie byliśmy świadkami takiego napięcia związanego z obsadą bramki Barcelony, co obecnie. Rywalizacja Inakiego Peni z Wojciechem Szczęsnym nie generowała aż tylu emocji, co jego zamieszanie wokół Polaka i Marca-Andre ter Stegena, jakie zapanowało pod koniec sezonu. Jasne było, że gdy tylko Niemiec wróci do pełni zdrowia, bez względu na swoją formę będzie się domagał miejsca w podstawowym składzie.
Szokująca deklaracja Ter Stegena. Kompletnie pominął Szczęsnego
W przeszłości 32-latek szantażował już kierownictwo Barcy w kwestii gry. W ostatnich tygodniach znów zaczął wysyłać jasne sygnały świadczące o tym, że nie zamierza nawet podejmować się walki o miejsce w podstawowym składzie, które w jego opinii mu się należy. Postawa Niemca mocno rozsierdziła kibiców Barcelony, którzy domagają się wręcz od dłuższego czasu rozstania z golkiperem. To jednak nic, przy szokującej deklaracji, jaka padła w niedzielę z jego ust.
Jeśli dobrze pamiętam, i jeśli w ostatnich godzinach nie wydarzyło się nic nowego, to mamy tylko dwóch bramkarzy na kolejny sezon, Inakiego Penę i mnie. Zasadniczo mamy więc rywalizację między mną i Inakim
Jak można było się spodziewać, słowa Niemca wywołały burzę, nie tylko wśród kibiców z Polski. W komentarzach próżno było szukać treści innych aniżeli krytyka pod jego adresem.
Hansi Flick podjął decyzję ws. obsady bramki. Ter Stegen skreślony?
Pokryło się to niemal z doniesieniami "Mundo Deportivo". Hiszpańscy dziennikarze ujawnili, że Hansi Flick miał już poniekąd skreslić Ter Stegena. W opinii trenera, jeśli uda się sprowadzić Joana Garcię to on powinien zająć miejsce w wyjściowej jedenastce, ewentualnie rotując nim z Wojciechem Szczęsnym. Flick nie postrzega już swojego rodaka za ważne ogniwo drużyny, a sztab szkoleniowy ma poważne wątpliwości co do tego, czy będzie on w stanie wrócić po poważnej kontuzji na najwyższy poziom.
Szkoleniowiec zdaje sobie również sprawę z napiętej atmosfery wokół 32-latka, która może źle wpływać na szatnię. Z pewnością również widzi, jak negatywny stosunek do Ter Stegena mają kibice, a w końcu ich zdanie również jest istotne dla funkcjonowania Barcelony, która jest prawdopodobnie najbardziej medialnym klubem na świecie.
Ter Stegen jest już dziesięć lat w Barcelonie. Choć pozostały mu jeszcze trzy lata kontraktu, w klubie uważają, że nadszedł czas na zmianę golkipera
Postawa Flicka to również pokłosie polityki klubu, który stara się odmładzać kadrę. FC Barcelona miała w pewnym momencie najmłodszą kadrę w La Liga, a jej skład opierał się w dużej mierze na wychowankach - Laminie Yamalu, Pau Cubarsim, czy Alejandro Balde.













