Szczęsny zdegradowany? Flick ujawnia ws. Ter Stegena. Niemiec dopiął swego
Zapanował ogólny szok, kiedy okazało się, że z Guadalajarą zagra nie Wojciech Szczęsny, a Marc-Andre ter Stegen. Wojciech Szczęsny został posadzony na ławce rezerwowych i tego wieczoru wszedł w rolę bramkarza numer "3" w zespole "Dumy Katalonii". Czy tak zostanie już na stałe? Hansi Flick został o to zapytany i rozwiał wszelkie wątpliwości.

Na godziny przed meczem stacja RAC1 poinformowała, że w meczu z Guadalajarą w bramce stanie Wojciech Szczęsny. Takie doniesienia pojawiły się, mimo że Hansi Flick zapowiedział wprost, że o swojej decyzji najpierw poinformuje samych zainteresowanych, czyli polskiego bramkarza i Ter Stegena.
Informacje przekazane przez RAC1 okazały się nieprawdziwe. W bramce ostatecznie stanął Marc-Andre ter Stegen. I zapanował szok, ponieważ wszyscy spodziewali sie wystawienia Wojciecha Szczęsnego.
Tuż przed meczem 1/16 Pucharu Króla zapanowało zamieszanie. Hansi Flick stanął przed mikrofonem i odpowiedział na kilka krótkich pytań. Jedno z nich dotyczyło pozycji bramkarza.
Ter Stegen jednak przed Szczęsnym? Już wszystko wiemy. Flick rozwiał wątpliwości.
Z odpowiedzi Niemca dowiedzieliśmy się, czy Wojciech Szczęsny został definitywnie zdegradowany do roli bramkarza numer "3". Okazało się, że jest to jednorazowa decyzja Flicka.
- To tylko na ten mecz. Jest w formie i może udowodnić, że jest gotowy - odpowiedział Hansi Flick.
Mimo wszystko Marc-Andre ter Stegen może być zadowolony. Ostatecznie w końcu dopiął swego i wywalczył szansę na grę w pierwszym składzie. Mimo że wcześniej miał zostać poinformowany, że w hierarchii Flicka będzie za Szczęsnym.
Nawet to nie zmienia za bardzo sytuacji Niemca, który marzy o powrocie do regularnej gry - a ta dana jest wyłącznie Joanowi Garcii.
Nie ma wątpliwości, że jeśli Marc-Andre ter Stegen chce powalczyć o grę na mistrzostwach świata w reprezentacji Niemiec, zimą powinien udać się na wypożyczenie do innego klubu. Taki ruch może pomóc mu w udowodnieniu swojej wartości Julianowi Nagelsmannowi. W Barcelonie będzie to o wiele trudniejsze.
Nie zanosi się bowiem, że nagle Ter Stegen dokona sensacyjnego powrotu i wygra rywalizację z Joanem Garcią. W ciągu najbliższych tygodni niemiecki bramkarz będzie musiał podjąć bardzo ważne i trudne decyzje dotyczące swojej przyszłości.













