O godzinie 20:00 na pierwszy ogień poszły Nottingham Forest i Udinese. Włoski zespół wygrał 1:0 po główce Oumara Soleta w 28. minucie. Hansi Flick uważnie obserwował rywalizację, bo o 21:00 do akcji ruszyli jego podopieczni. Zaczęli od starcia z drużyną z Premier League, a potem zmierzyli się z gospodarzami.
Zacznijmy od konfrontacji z Forest. Przed pierwszym gwizdkiem zaplanowano minutę ciszy ku pamięci zmarłego w nocy Jorge Messiego, ojca Lionela. Piłkarze Flicka zagrali z czarnymi opaskami.
Tempo gry nie było najwyższe. W 5. minucie dośrodkowanie Fermina Lopeza mogło trafić do Raphinhi, ale zostało przecięte. Kilka chwil później ważną interwencję zanotował Wojciech Szczęsny. Angielska ekipa poczuła się swobodniej i za chwilę Igor Jesus oddał strzał ponad poprzeczkę. Następnie obejrzeliśmy dwa uderzenia w słupek po dwóch stronach boiska - najpierw w wykonaniu Morgana Gibbsa-White'a, a potem 20-letniego Briana Fariñasa.
FC Barcelona, Nottingham Forest i Udinese razem w turnieju. Szczęsny w akcji
W 39. minucie polski bramkarz znowu zatrzymał rywala, choć dostał uderzenie wprost w siebie. Gdy wydawało się, że obejrzymy rzuty karne (konkurs byłby następstwem remisu w 45 minutach), w doliczonym czasie gry "Duma Katalonii" miała "jedenastkę" z gry. Z dużą pewnością siebie i impetem wykorzystał ją Raphinha.
Stało się więc jasne, że "Blaugrana" i gospodarze z Udine prowadzeni przez Kostę Runjaicia powalczą w trzecim, ostatnim minimeczu o zwycięstwo w całym turnieju. Było to o tyle ciekawe, że naprzeciwko sobie stanęli Szczęsny i Adam Buksa. Mimo dość specyficznego systemu gry, ostatnie starcie wyszło jak w klasycznym formacie pucharowym - zwycięzca bierze wszystko.
"Finał" mocniej zaczęło Udinese. Piłka wędrowała po polu karnym mistrzów Hiszpanii, ale bez konkretów. Następnie to piłkarze Flicka zaznaczyli swoją obecność za sprawą strzałów Marca Bernala, Andreasa Christensena i Karima Adeyemiego. Ten ostatni imponował użytkownikom X swoimi skokami pressingowymi, zapewne ta cecha skłoniła Flicka do sięgnięcia po tego skrzydłowego.
Po pierwszym kwadransie emocje zdecydowanie opadły, długo nie oglądaliśmy kolejnych okazji bramkowych. Pod koniec rywalizacji trochę zakotłowało się w "szesnastce" Barcelony. Najpierw padło "ostrzeżenie", potem gracze Runjaicia zadali decydujący cios. Na liczniku meczowym było 44:15, a więc do końca podstawowego czasu gry pozostawało 45 sekund. Skrzydłem poszedł kontratak, wykończył go podcinką nad Szczęsnym Vakoun Bayo. Kibice mieli dużo pretensji do Alejandro Balde, bo to jemu uciekł strzelec.
Friuli Venezia Giulia Cup powędrowało do gospodarzy.
Nottingham Forest - Udinese 0:1
FC Barcelona - Nottingham Forest 1:0
FC Barcelona - Udinese 0:1
Tabela końcowa:
Udinese - 6 pkt, bilans bramkowy 2:0
Barcelona - 3 pkt, 1:1
Forest - 0 pkt, 0:1
Skład Barcelony przeciwko Forest: Szczęsny - Espart, Christensen, Gerard Martin, Pesquer - Bernal, Fariñas - Adeyemi, Fermin Lopez, Raphinha - Abdelkarim.
Skład Barcelony przeciwko Udinese: Szczęsny - Espart (16' Fort), Christensen ('27 Tommy Marques), Gerard Martín (16' Cortes), Pesquer (16' Balde) - Bernal (27' Guille Fernandez), Fariñas (16' Garen) - Adeyemi (27' Toni Fernandez), Ebrima Tunkara, Shane Kluivert - Abdelkarim (16' Bisiwu).












![ME siatkarzy: Polska - Portugalia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9GX8R5FPAAK0-C401.webp)


