Szczęsny straci miejsce w składzie Barcelony. Czarny scenariusz. "Trzeba być realistą"
Nie jest tajemnicą, że Wojciech Szczęsny myśli o pozostaniu na dłużej w FC Barcelona, a sam klub wyraża dużą nadzieję na pozostanie Polaka w stolicy Katalonii. Coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że przyszła rola bramkarza nie będzie tak znacząca, jak ma to miejsce teraz. W rozmowie z portalem WP SportoweFakty Kiko Ramirez, były trener Wisły Kraków przewiduje, że to Marc-Andre ter Stegen będzie pierwszym wyborem w niedalekiej przyszłości.

Plotki i doniesienia o przyszłości Wojciecha Szczęsnego w FC Barcelona są coraz głośniejsze, a wszystko przez to, że bardzo prawdopodobnym scenariuszem jest ten, w którym były reprezentant Polski podpisuje nowy kontrakt z Blaugraną. Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że jest to mało możliwe, ale Szczęsny w bramce lidera ligi hiszpańskiej prezentuje się na tyle świetnie, że zasłużył sobie na nową umowę. Jednak jeszcze w tym sezonie ma sporo do zrobienia.
FC Barcelona jest w grze o trzy trofea: mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla oraz Ligę Mistrzów. Biorąc pod uwagę to, jak podopieczni Hansiego Flicka prezentują się na boisku, są faworytami w trzech wcześniej wymienionych rozgrywkach. Duża w tym zasługa właśnie Szczęsnego, który nie przegrał jeszcze meczu w barwach Dumy Katalonii i bardzo często chwalony jest za swoje występy. Obecnie scenariusz, w którym Polak ląduje na ławce rezerwowych, wydaje się wręcz niemożliwy.
Ter Stegen pierwszym bramkarzem? Coraz głośniej o przyszłości Szczęsnego w Barcelonie
Wszystko pokrzyżować może jednak powrót Marca-Andre ter Stegena. Niemiec na początku sezonu doznał bardzo poważnej kontuzji kolana i przechodził żmudny proces leczenia i rehabilitacji. Niedawno wrócił jednak do treningów z całym zespołem i powrót na boisko wydaje się tylko kwestią czasu. A to złe informacje dla Szczęsnego. Wielu dziennikarzy z Hiszpanii uważa, że to ter Stegen jest wciąż numerem jeden w Barcelonie i gdy tylko będzie w pełni zdrowy, wróci do bramki.
Podobnego zdania jest Kiko Ramirez. Były trener Wisły Kraków w rozmowie z portalem WP SportoweFakty stwierdził, że Szczęsny radzi sobie obecnie znakomicie, ale w Barcelonie wiedzą i są przekonani o tym, że bez względu na wszystko to ter Stegen jest podstawowym bramkarzem.
Trzeba być realistą. Prawda jest taka, że pierwszym bramkarzem w kadrze Barcelony oficjalnie jest ter Stegen, który w pewnym momencie doznał kontuzji
"Dla działaczy, dla dyrektora, którym jest Deco, pierwszym bramkarzem jest ter Stegen. W momencie urazu Niemca poszukano po prostu zastępcy z doświadczeniem" - dodał Ramirez. Tym samym kreśli się czarny scenariusz dla Szczęsnego, który być może będzie musiał pogodzić się z utratą miejsca w składzie i wróci na ławkę rezerwowych.
"Moim zdaniem, kiedy ter Stegen wróci już do pełnej dyspozycji, Barcelona postawi właśnie na niego. Choć na ten moment oczywiście w Barcelonie są bardzo zadowoleni z postawy polskiego bramkarza" - stwierdził były szkoleniowiec Białej Gwiazdy i dodał, że Barcelona chce przedłużyć umowę ze Szczęsnym, aby mieć solidnego rezerwowego na ławce, który będzie w stanie zastąpić ter Stegena w każdej chwili. Sam Szczęsny w rozmowie z TVP przyznawał niedawno, że nie będzie miał żadnego problemu z ustąpieniem miejsca niemieckiemu bramkarzowi.
















