Szczęsny przerywa milczenie i ujawnia prawdę. Polak wiedział, że tak się stanie
Wojciech Szczęsny w rozmowie z klubowymi mediami FC Barcelona został zapytany o to, czego dokonał w niedawnym El Clasico. Polski bramkarz obronił rzut karny Kyliana Mbappe i ogólnie był najlepszym zawodnikiem całego spotkania - przynajmniej w drużynie "Dumy Katalonii". Polski bramkarz powiedział wprost, czym się kierował, wybierając akurat tę stronę bramki. - Był w dobrym momencie, miał pewność siebie, więc wiedziałem, że strzeli w tę samą stronę - wyznał Szczęsny.

Bycie bramkarzem to dość niewdzięczna praca. Jest stosunkowo niewiele okazji, w których golkiperzy mogą popisać się czymś naprawdę efektownym i zostać bohaterami swoich drużyn.
Po meczu z Realem Madryt Wojciech Szczęsny nie może być zadowolony z wyniku spotkania, ale on sam zaprezentował się znakomicie. Polski bramkarz grał świetnie i na dodatek miał właśnie taki jeden moment, którym wprawił kibiców swojego drużyny i kolegów w ekstazę.
Szczęsny obronił rzut karny Kyliana Mbappe. Gdyby Francuz zdobył gola, byłoby już 3:1 i FC Barcelona nie miałaby już większych szans na zdobycie punktu w El Clasico. Goście ostatecznie i tak przegrali, ale dzięki Polakowi do ostatnich sekund mogli myśleć o remisie.
"Robię dobre rzeczy, które nie mają znaczenia". Szczęsny brutalnie szczery ws. karnego Mbappe
Teraz w rozmowie z klubowymi mediami polski bramkarz opowiedział, jak przygotował się do tej interwencji. Do tej pory Szczęsny nie dzielił się swoimi wrażeniami po El Clasico, ale teraz w końcu przerwał milczenie i udzielił komentarza.
- Jak będę miał 50 lat i być może będę miał wnuki, będę mógł im pokazać listę zawodników, którzy nie pokonali mnie z rzutu karnego. Ale chwila, obroniłem karne Mbappe, Messiego i Neymara w meczach, które przegraliśmy. Więc robię dobre rzeczy, które nie mają znaczenia - zauważył Wojciech Szczęsny.
Polski bramkarz może mówić więc o "szczęściu w nieszczęściu". Jak zauważył, wszystkie jego interwencje nie przerodziły się w końcowy sukces drużyny. Całe starania na nic, ale z pewnością nikt nie zgodziłby się, że nie miały one znaczenia.
Przygotowując się do meczu, Wojciech Szczęsny analizuje po ok. 20 ostatnich rzutów karnych wykonanych przez 2-3 głównych wykonawców z drużyny rywala. Tak samo było z Kylianem Mbappe.
- Czy analizowałem również karne Mbappe? Tak, to dość oczywiste, bo ostatnio strzelił mi tak gola. Był w dobrym momencie, miał pewność siebie, więc wiedziałem, że strzeli w tę samą stronę - opowiedział Szczęsny.
Pod nieobecność Joana Garcii Wojciech Szczęsny jest pierwszym bramkarzem FC Barcelona. Młody hiszpański bramkarz wraca już jednak do zdrowia, więc niebawem Polak będzie musiał ustąpić mu miejsca.













