Latem 2024 roku Wojciech Szczęsny ogłosił przejście na sportową emeryturę. Po kilku tygodniach przystał jednak na propozycję Barcelony, podpisując z nią kontrakt na jeden niepełny sezon. Miał być zmiennikiem, a przyczynił się w ogromnej mierze do wywalczenia krajowego dubletu.
W uznaniu znakomitej postawy przedłużył umowę na Camp Nou o kolejne dwa lata. Wiedział, że ponownie decyduje się na rolę dublera. Podstawowym bramkarzem "Blaugrany" pozostaje Joan Garcia.
Wojciech Szczęsny nie przedłuży po raz kolejny kontraktu. Dominik Livaković wyborem Barcelony
Mistrzowie Hiszpanii chcą zabezpieczyć bramkę już teraz. Jak informuje Fabrizio Romano, Barcelona doszła do porozumienia z Fenerbahce Stambuł. Jeszcze w tym okienku transferowym chce sprowadzić stamtąd Dominika Livakovicia.
Golkiper reprezentacji Chrowacji kosztować ma 3 mln euro (plus bonusy). Plan Katalończyków zakłada, że 31-latek od razu zostanie oddany na wypożyczenie do Dinamo Zagrzeb. Po roku zamelduje się na Camp Nou, by zastąpić odchodzącego Szczęsnego.
Jeśli taki scenariusz doczeka się realizacji, dla Livakovicia będzie to powrót do La Liga. Od września 2025 do stycznia 2026 przebywał na wypożyczeniu w Gironie. Transakcja okazała się jednak niewypałem - doświadczony piłkarz nie zaliczył ani jednego oficjalnego występu i przedwcześnie rozwiązał umowę.
Ostatnią rundę przed mundialem spędził w Dinamie. Jego kontrakt z Fenerbahce zachowuje jednak ważność jeszcze przez dwa lata. Tyle że w Turcji nie jest już postacią pożądaną. Tak naprawdę znalazł się na rozdrożu kariery.
Livaković to dwukrotny medalista MŚ. W 2018 roku przywiózł z Rosji srebrny krążek, ale jeszcze jako rezerwowy. Cztery lata później był już jednym z pierwszoplanowych aktorów turnieju w Katarze, przyczyniając się do wywalczenia trzeciego miejsca na świcie.
W tegorocznym czempionacie ponownie był zawodnikiem wyjściowej jedenastki, ale Chorwaci wrócili do domu już po 1/16 finału.














