We wtorek 5 sierpnia z samego rana gruchnęła informacja, że Marc-Andre ter Stegen nie zgadza się na podpisanie raportu medycznego, który dotyczy jego urazu pleców. Jeśli kontuzja wyłączyłaby Niemca z gry na 4 miesiące lub więcej, klub mógłby przeznaczyć 80% jego pensji na zarejestrowanie innych zawodników - w tym przypadku Wojciecha Szczęsnego i Joana Garcii.
Ter Stegen poszedł na wojnę z FC Barcelona
Ter Stegen postanowił jednak wejść na ścieżkę wojny z FC Barcelona. Niemiec nie chce odchodzić z klubu i rezygnować ze swojego kontraktu, na mocy którego zarabia pieniądze, których w Europie najpewniej dziś nie dałby mu żaden poważny klub.
Sytuacja jest bardzo napięta. Relacje na linii klub - piłkarz w tym momencie niemal całkowicie się załamały i trudno wyobrazić tu sobie jakąkolwiek przyszłość. Wszystko wskazuje na to, że Marc-Andre ter Stegen już nigdy nie wystąpi w barwach FC Barcelona. Po drodze może jednak sprawić wiele kłopotów, przez które ucierpieć może Wojciech Szczęsny.
Prawo w tym momencie jest jednak po stronie ter Stegena, który po prostu skorzystał z prawa pacjenta, które nie zobowiązuje go do udostępniania danych medycznych dotyczących jego osoby.
- Przepisy dotyczące ochrony danych, zwłaszcza w odniesieniu do danych dotyczących zdrowia mówią, że dana osoba nie ma obowiązku ich udostępniania. Samo prawo ustanawia szereg wyjątków i Barça mogłaby skorzystać z jednego z nich, żeby wysłać lidze poufny raport. Jeśli chodzi o zatrudnienie, można by wysłać taki raport w celu oceny zdolności do podjęcia pracy po operacji, ogólnej zdolności do wykonywania zawodu lub oszacowania terminu jego powrotu - tłumaczył Cristian Zarroca, specjalista ds. prawa sportowego na łamach katalońskiego dziennika "Sport".
Oto powód złości ter Stegena? Niemiec stracił wielkie pieniądze przez decyzję Flicka
Teraz "Mundo Deportivo" ujawnia, jaki może być powód konfrontacyjnej postawy Marca-Andre ter Stegena. Według katalońskich mediów Niemiec ma żal do klubu i Hansiego Flicka o to, że nie zagrał w ostatnim meczu sezonu, przez co stracił dość duży finansowy bonus.
Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Tak mogło być też w tym przypadku. Według "Mundo Deportivo" FC Barcelona uważa, że powodem zachowania ter Stegena jest fakt, że Hansi Flick w ostatnim meczu z Athletikiem postanowił wystawić w wyjściowym składzie Inakego Penę. Przez to ter Stegen nie zdołał rozegrać 60% meczów i tym samym stracił 3,5 miliona euro zmiennych.
Hansi Flick Inakego Penę miał wystawić w nagrodę za profesjonalną postawę w momentach, gdy trzeba było zastąpić kontuzjowanego ter Stegena oraz oddać miejsce w składzie Wojciechowi Szczęsnemu.
Teraz księgowi Barcelony mają poważny problem, ponieważ środki na zarejestrowanie Szczęsnego i Garcii będą musieli znaleźć w inny sposób. Możliwe, że prawdziwe problemy dopiero się zaczynają. Zemsta ter Stegena już weszła w życie i na ten moment nie wiadomo, jakie konsekwencje za sobą poniesie.
















