Aż 35 zawodników wzięło udział na początku tygodnia w treningu w ośrodkach Barcelony. Hansi Flick zaprosił na zajęcia wielu piłkarzy z niższych szczebli, jednak uwagę mediów skradło dwóch graczy.
W treningu na boiskach udziału nie wziął Marc-Andre ter Stegen, który już drugi dzień z rzędu wybrał zajęcia na siłowni. Klub jako powód podał dolegliwości pleców, jednak fakty wyglądają tak, że Niemiec się "zbuntował" i liczy, że w ten sposób wywrze nacisk na kierownictwo Barcy. Flick przekazał mu już, że na niego nie liczy, ale mimo to 33-latek nie zamierza odchodzić.
Brzydkie zachowanie Ter Stegena, Szczęsny w centrum zamieszania. Barcelona musiała zareagować
9 miesięcy i koniec. Marc Bernal wrócił do treningów. Radość w obozie Barcelony
Drugim ze wspomnianych zawodników był Marc Bernal, który pojawił się na murawie po raz pierwszy od wielu miesięcy. Wielki powrót utalentowanego pomocnika z pewnością ucieszył całą szatnię na czele z Wojciechem Szczęsnym i Robertem Lewandowskim.
Defensywny pomocnik w sierpniu 2024 roku w meczu z Rayo Vallecano doznał poważnego urazu - zerwał więzadła krzyżowe. Wymagana była operacja, a później czekało go wiele miesięcy żmudnej rehabilitacji.
Po ponad 300 dni od feralnego wydarzenia Bernal wziął udział w treningu razem z resztą piłkarzy "Azulgrany", a Hansi Flick mocno w niego wierzy. Niewykluczone, że błyskawicznie przeskoczy w hierarchii kwestionowanego pod koniec kampanii 2024/25 Marca Casado.












