Szczere słowa Szczęsnego do kolegów. "Nie lubię się męczyć"
FC Barcelona bardzo pewnie pokonała Valencię w ćwierćfinale Pucharu Króla. Podopieczni Hansiego Flicka wygrali aż 5:0, więc Wojciech Szczęsny zachował cenne czyste konto. Po zakończeniu tego spotkania polski bramkarz udzielił wywiadu stacji TVP Sport i wykorzystał okazję, aby podziękować swoim kolegom za pomoc przy zrealizowaniu tego celu. Dodał, że wynik 5:0 cieszy go bardziej niż 7:1. Z perspektywy bramkarza to oczywiste.

Barcelona nie dała Valencii żadnych szans w walce o półfinał Copa del Rey. Już po pierwszej połowie tego spotkania prowadziła 4:0. Aż trzy gole przed zmianą stron zdobył Ferran Torres, który tego wieczoru zastępował Roberta Lewandowskiego w roli środkowego napastnika. Trzeba przyznać, że ze swojej roli wywiązał się znakomicie.
Wojciech Szczęsny również zrealizował swój cel, jakim było zachowanie czystego konta. Polak zanotował kilka interwencji, ale trzeba przyznać, że tego dnia Valencia po prostu nie była w stanie zagrozić Barcelonie.
Szczęsny rozbrajająco szczery. "Nie lubię się męczyć". Podziękował kolegom
W pomeczowej rozmowie z TVP Sport Wojciech Szczęsny nie ukrywał, że jest wdzięczny swoim kolegom za bardzo dobrą grę i pomoc w zachowaniu czystego konta. W poprzednim meczu z Valencią Barcelona wygrała 7:1, więc mimo przekonującego zwycięstwa, Polak nie był w pełni zadowolony ze swojego występu. - Nie ukrywam, że mnie to boli - wyznał bramkarz, który zawsze wolałby zagrać na "zero z tyłu".
Tym razem Wojciech Szczęsny miał jednak powody wyłącznie do zadowolenia. Zarówno on, jak i jego koledzy zaprezentowali się bardzo dobrze i nie pozwolili gospodarzom strzelić ani jednego gola. Polski bramkarz dodał, że coraz lepiej radzi sobie z grą przy wysoko ustawionej linii obrony, choć przyznał, że kilka elementów musi jeszcze poprawić.
- Jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się zachować czyste konto, zagrać na wynik typu 5:1 lub 5:2, 5:0 wydaje mi się o wiele lepsze... Jestem bardzo wdzięczny moim kolegom z drużyny, ponieważ ułatwili mi dziś zadanie - wyznał Polak.
W tej samej rozmowie Szczęsny zażartował, że "nie lubi się męczyć" i dużo biegać, ponieważ "młodszy już nie będzie". Tym razem Polak nie miał na boisku zbyt wiele do roboty, ale w następnym meczu może być już zupełnie inaczej. O wielki finał Copa del Rey Barcelona powalczy z Reale Madryt, Atletico Madryt lub Realem Sociedad. Losowanie par półfinałowych odbędzie się w środę 12 lutego.













