Skandal w szatni, gwiazda Realu Madryt skreślona. Media: definitywny koniec
W oparach skandalu to Senegal został triumfatorem Pucharu Narodów Afryki, pokonując po dogrywce reprezentację Maroka. Niewiele brakowało, a spotkanie zakończyłoby się walkowerem po akcie protestu, w ramach którego "Lwy Terangi" zeszły z boiska. Karnego, który był powodem ich zachowania w doliczonym czasie nie wykorzystał jednak Brahim Diaz. Reperkusje, jakie spotkały go w szatni wręcz szokują. Wszystko ujawnili dziennikarze stacji "DAZN".

8. minuta doliczonego czasu gry, sędzia po analizie VAR dyktuje rzut karny dla reprezentacji Maroka. Zrozpaczeni i wściekli Senegalczycy na sygnał trenera opuszczają w geście protestu murawę, a w finale Pucharu Narodów Afryki pachnie walkowerem. Ostatecznie po interwencji Sadio Mane wracają na boisko, a do piłki na 11. metrze podchodzi Brahim Diaz.
Brahim Diaz antybohaterem Maroka. Pudło i przegrany finał Pucharu Narodów Afryki
Gwiazdor Realu Madryt miał wszystko, żeby zapisać się na kartach historii i zapewnić swojej drużynie pierwsze od 1976 roku mistrzostwo Afryki. Skrzydłowy zdecydował się na uderzenie a'la Panenka, ale bramkarz wyczuł jego intencje. A później doszło do brutalnego z jego perspektywy zwrotu akcji.
W dogrywce to Papa Gueye potężnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce i Senegal, a nie Maroko sięgnęło po trofeum. Jak ujawnili dziennikarze stacji "DAZN", Brahim Diaz na wsparcie psychiczne kolegów z kadry nie miał co liczyć.
PNA. Koledzy z drużyny wściekli na gwiazdę Realu Madryt. To jego koniec w kadrze?
Według ich doniesień piłkarze Maroka byli wręcz wściekli na zawodnika "Królewskich". Wielu z nich nie mogło wręcz wybaczyć mu, że podjął tak wielkie ryzyko w tak kluczowym momencie finałowego starcia.
Atmosfera w drużynie "Lwów Atlasu" jest po finale fatalna, a do tego pojawiły się głosy, że może to wręcz oznaczać definitywny koniec Brahima Diaza w reprezentacji. Piłkarz ze łzami w oczach odbierał nagrodę dla króla strzelców z rąk Gianniego Infantino. Widać było, jak trudne chwile przeżywa.
Z pewnością ważne będzie, jak po powrocie do klubu Diaza powitają koledzy z Realu Madryt. Skrzydłowy będzie potrzebował z ich strony wiele wsparcia, aby odzyskać pewność siebie i zapomnieć o feralnych wydarzeniach z finału Pucharu Narodów Afryki.













