Sceny przed meczem Realu. Kibice nie wytrzymali. A jednak chcą dymisji
Real Madryt nie ma ostatnio najlepszej passy. "Królewscy" przegrali finał Superpucharu Hiszpanii, a następnie odpadli z Pucharu Króla już na etapie 1/8 finału. Tymczasem przed sobotnim meczem na Santiago Bernabeu doszło do scen, które na długo zostaną zapamiętane.

Ostatnie dni nie są przyjemne dla kibiców Realu Madryt. Przed tygodniem zespół przegrał w finale Superpucharu Hiszpanii z FC Barceloną (2:3). To spowodowało prawdziwe trzęsienie ziemi w stolicy Hiszpanii, gdyż dobę po meczu pracę tracił trener Xabi Alonso.
Nowym szkoleniowcem został Alvaro Arbeloa, który debiutował na ławce w meczu 1/8 finału Pucharu Króla. Starcie z drugoligowym Albacete wydawało się być idealnym meczem na otwarcie nowej karty. Tymczasem "Królewscy" przegrali 2:3 i odpadli z rozgrywek. - "Bohaterem spotkania okazał się Jefte Betancor, autor dwóch bramek dla zwycięzców. Gospodarze trzykrotnie wychodzili na prowadzenie, a decydujący cios zadali w czwartej minucie doliczonego czasu gry" - relacjonował Łukasz Żurek na łamach Interii.
Sceny w Madrycie. Tak kibice przywitali swoich piłkarzy
W sobotę (17 stycznia) piłkarze Realu wrócili na Santiago Bernabeu. Tuż przed starciem z Levante doszło do scen, które zostaną zapamiętane na długo.
Piłkarz zostali przywitani głośnymi gwizdami i obelgami, a to nie koniec. Fani Realu wywiesili także transparenty krytykujące prezydenta klubu Florentino Pereza, które m.in. nawołują do jego dymisji.











