Sezon La Liga 2026/2027 rozpoczął się na dobre. Póki co w hiszpańskich rozgrywkach króluje FC Barcelona. "Duma Katalonii" wygrała bowiem wszystkie pięć dotychczasowych starć ligowych.
Nieco gorszym bilansem mogą się natomiast pochwalić zawodnicy Realu Madryt. Podopieczni Jose Mourinho zaliczyli bolesną porażkę w meczu przeciwko Realowi Betis (0:1). Wciąż mówimy o dość wczesnym etapie sezonu, jednak kolejne ewentualne potknięcia mogą mocno skomplikować sytuację "Królewskich".
Szansa na wywarcie presji na katalońskich rywalach nadarzyła się już 15 września. To właśnie tego dnia Real Madryt mierzył się z Elche. Gospodarze tego meczu nie mogą mówić o udanym początku sezonu. Bilans 2 remisów oraz 3 porażek sprawił, że znaleźli się oni na odległym 19. miejscu w tabeli La Ligi. Nic dziwnego, że na papierze to zawodnicy ze stolicy kraju byli murowanymi faworytami tego starcia.
Real zdominował rywali już w pierwszej połowie. Chwile grozy z udziałem Mbappe
Już w 2. minucie spotkania bramce rywali zagrozić mógł Vinicius Junior. Piłkarz Realu kompletnie nie przymierzył jednak w polu karnym, przez co piłka po jego strzale nawet nie zmierzała w stronę bramki.
W dalszych minutach mecz stał się nieco bardziej otwarty, choć wciąż stroną dominującą był Real. Gospodarze również dochodzili jednak do głosu.
W 20. minucie skupienie graczy Elche zostało wystawione na poważną próbę. Popełnili oni bowiem karygodny błąd pod własnym polem karnym, przez co Vinicius znalazł się w całkiem niezłej sytuacji do zdobycia gola. Tym razem wykończenie również nie było jednak najmocniejszą stroną Brazylijczyka.
W 25. minucie w końcu doszło do przełamania impasu. Real Madryt otrzymał rzut wolny z dogodnej odległości. Do wykonania stałego fragmentu gry podszedł Arda Guler. Po jego strzale piłka przeszła obok muru, trafiając prosto w słupek. Rotacja, której futbolówka nabrała po kontakcie z Matiasem Dituro sprawiła jednak, że ta wkręciła się do bramki, zapewniając "Królewskim" długo wyczekiwane prowadzenie.
Do kolejnego ciosu doszło raptem 8 minut później. Tym razem autorem bramki był Kylian Mbappe. W tej sytuacji należy jednak pochwalić świetne wyczucie Yana Diomande, który posłał perfekcyjne podanie w kierunku napastnika.
Powyższa sytuacja zakończyła się jednak bardzo niepokojącym obrazkiem. Po zdobyciu gola Mbappe nie okazywał radości. Zamiast tego padł na murawę, trzymając się za nogę. Powtórki ukazały, że tuż po oddaniu strzału Francuz zderzył się z golkiperem rywali. Na szczęście napastnik Realu Madryt mógł kontynuować swój udział w tym spotkaniu.
Od tego momentu Real całkowicie przejął kontrolę nad spotkaniem. Mbappe ponownie zmieścił piłkę w siatce w 40. minucie spotkania. Tym razem jednak Francuz został złapany w pułapkę ofsajdową, przez co gol oczywiście nie został uznany.
W drugiej odsłonie spotkania gra ponownie stała się nieco bardziej wyrównana. Real wytracił nieco impet, który wyraźnie pchał drużynę w pierwszej części spotkania. Gracze Elche coraz częściej pojawiali się w okolicach pola karnego Realu, jednak w ich zagraniach brakowało dokładności, która skutkowałaby golem kontaktowym.
Sytuacja odwróciła się w 70. minucie meczu. Świetny rajd Lucasa Cepedy zakończył się dośrodkowaniem w pole karne. To z kolei trafiło na głowę Abiela Osorio, który w końcu dał gospodarzom upragnionego gola.
Przez następne minuty gracze Elche próbowali powtórzyć powyższy wyczyn. Pierwszy gol dał im bowiem nadzieję na sprawienie niespodzianki. Ostatecznie do pełnego zwrotu akcji doszło w 83. minucie, kiedy to Fer Nino oddał całkiem niepozorny strzał z wewnątrz pola karnego. Piłka lecąca po ziemi, minęła Thibaut Courtoisa i wpadła do siatki, powodując euforię na trybunach.
Od tego momentu Real Madryt rzucił wszystkie siły do ataku. Taktyka ta opłaciła się, bowiem w 91. minucie bramkę dla "Królewskich" zdobył wprowadzony z ławki rezerwowych Carlos Espi. Był to zarazem ostatni akt tego szalonego spotkania. Real wywiązał się ze swojego obowiązku, pokonując Elche wynikiem 3:2.








![PL: Liverpool - Manchester City. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NDXT57D82N4NW-C401.webp)

