Robi się gorąco w kwestii obsady bramki Barcelony. "Pocisk w Ter Stegena"
W kwestii obsady bramki Barcelony zrobiło się naprawdę ciekawie. W ostatnich godzinach z mediów dobiegają doniesienia o ofensywie transferowej zarządu po golkipera Espanyolu Joana Garcię oraz o decyzji o pozostaniu w stolicy Katalonii przez Wojciecha Szczęsnego. To stawiałoby w trudnej pozycji Marca-Andre ter Stegena. Lluis Miguelsanz ze "Sportu" przypomina, że Niemiec chce grać na przyszłorocznych mistrzostwach świata w wyjściowym składzie "Die Mannschaft", więc może go czekać trudna decyzja.

Można powiedzieć, że Wojciech Szczęsny i Marc-Andre ter Stegen są medialnie nierozłączni. Gdy pada nazwisko jednego, zazwyczaj zaraz także drugiego. Gdy Polak wracał z emerytury, zastanawiano się, kiedy Niemiec wyzdrowieje po poważnej kontuzji. Gdy już wznowił treningi, dyskutowano o tym, czy powinien być "jedynką" i bronić w potencjalnym finale Ligi Mistrzów. Teraz ich postacie znowu są w debacie, którą rozpaliło zainteresowanie "Blaugrany" Joanem Garcią.
Golkiper Espanyolu jest uznawany za wielki talent, ma 24 lata. Według "Mundo Deportivo" ma na stole ofertę Barcelony, doszło do porozumienia z agentami. Piłkarz do poniedziałku ma się spotkać ze swoim menedżerem i wtedy zdecydować, jaki kierunek obrać (chcą go też kluby z Anglii czy Włoch). Jeśli wybierze "Dumę Katalonii", to zrobi się naprawdę ciekawie.
Catalunya Radio bowiem podała, że Garcia nie będzie zainteresowany wypożyczeniem, chce od razu walczyć o miejsce w pierwszej jedenastce. Fabrizio Romano i Cadena SER wcześniej przekazywały inną wersję, właśnie z oddaniem go innemu klubowi na sezon 2025/2026. Pierwszy ze scenariuszy mógłby wywołać małe sportowe "trzęsienie ziemi".
"Wydawanie 25 milionów euro lub więcej na bramkarza, a następnie wysyłanie go na wypożyczenie do innego zespołu nie ma sensu ani dla Barcelony, ani dla zawodnika, ani dla tych, którzy pozostaną w drużynie" - komentuje na łamach "Sportu" dziennikarz Lluis Miguelsanz.
Czarne chmury nad Ter Stegenem. Garcia może przyjść, Szczęsny ma zostać
Bo gdy do tego dodamy informację Piotra Koźmińskiego o pozostaniu Szczęsnego na kolejny rok w Barcelonie, to wydaje się, że ofiarą transferu Garcii musiałby być Ter Stegen.
Samo rozpoczęcie negocjacji z Garcią jest pełnym pociskiem na Ter Stegena, który miał być od sierpnia bramkarzem pierwszego wyboru. Musi mu być nie do śmiechu
Żurnalista podkreśla, że za dwanaście miesięcy rozpoczną się mistrzostwa świata, na których "MAtS" chciałby czynnie wystąpić w barwach Niemiec. Z pewnością marzy mu się naznaczenie epoki podobne do tego Manuela Neuera. Przypomnijmy, że legendarny gracz Bayernu Monachium w sierpniu 2024 r. ogłosił zakończenie kariery reprezentacyjnej, pojawiło się więc miejsce dla jakiegoś następcy. "Ma wielką szansę, by stać się niekwestionowanym numerem jeden w Niemczech, ale jeśli nie będzie grał w Barcelonie, to sytuacja się utrudni" - twierdzi Miguelsanz.
A co ze Szczęsnym? Dziennikarz twierdzi, że przy transferze Garcii będzie uznawany za tego "drugiego". "Zaproponowano mu dwuletni kontrakt, ale przyjście topowego bramkarza jest jasną deklaracją" - czytamy.
Wraz z podjętymi krokami po drodze pozostaną rany
Zobacz również:











